Tag Archives: tofu

Tofucznica

Dzisiaj będzie śniadaniowo. Jedno z moich ulubionych śniadań to tofucznica. A jak do tego są jeszcze własnoręcznie uprawiane pomidory i szczypiorek, to już jest pełnia szczęścia. Jest to prosty zamiennik jajecznicy i zastanawiałam się czy powinnam tu umieszczać przepis na coś takiego. Doszłam do wniasku, że najprostsze dania są czasem najtrudniejsze.

Tofucznica

Oto moja wersja tofucznicy:

Składniki:

1 duża cebula,

220 gr tofu naturalnego,

szczypiorek

sól czarna, kurkuma, pieprz

2-3 łyżki mleka owsianego.

Przygotowanie:

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam na rozgrzanej patelni. W między czasie tofu przełożyłam do miski, dodałam mleko owsiane i przyprawy. Wszystko ugniotłam widelcem na malutkie kawałki. Kurkumy dodałam tyle, żeby masa miała piękny żółty kolor, trochę jak jajecznica. Sól czarna jest w tym przepisie niezbędna, pachnie siarkowodorem, przez co nadaje tofucznicy delikatny posmak jajek.

Masę dodałam do podsmażonej cebuli, potrzymałam jeszcze przez chwilę na patelni, żeby wszystko się podgrzało i tyle. Jeśli będzie dla Ciebie za mało słone dodaj zwykłej soli. Smacznego!!!

Koniecznie daj znać czy Ci smakowało!

Fasolka szparagowa

Fasolka szparagowa zrobiona trochę inaczej niż z zasmażką. Dla mnie bardzo smaczna. Lekko orzechowa i pikantna.

Składniki:

1 kg fasolki szparagowej,

1,5 cebuli,

200 gr wędzonego tofu,

2 łyżki masła orzechowego,

1 ostra papryczka chili,

6 łyżek sosu sojowego,

2-3 łyżki syropu z agawy,

2 ząbki czosnku,

po 0,5 pęczku pietruszki, kolendry i dymki,

orzechy nerkowca do posypania,

4 łyżki passaty pomidorowej.

pieprz, wędzona papryka, garam masala, sól – do smaku

Wykonanie:

Obcinam końcówki fasolki, pokroiłam ją na mniejsze części i gotowałam we wrzącej osolonej wodzie przez 10 min. Odcedziłam.

Tofu pokroiłam na małe plasterki i włożyłam na kilka minut do sosu sojowego i syropu z agawy. Następnie podsmażyłam na patelni na złoty kolor.

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam na patelni. Dodałam przyprawy, posiekaną papryczkę chili i czosnek. Lekko podsmażyłam, dodałam masło orzechowe i passatę. Do tak przygotowanej cebuli przełożyłam podsmażone tofu i fasolkę. Wymieszałam, dodałam rozdrobnione orzechy i posiekaną zieleninę. Wymieszałam i doprawiła do smaku.

Tarta cytrynowa

Potrzebowałam trochę koloru i powiewu świeżości. Ileż można siedzieć w zamknięciu? Nic na to nie poradzę, więc upiekę coś co pięknie pachnie, ma kolor słońca, a w smaku jest słodko kwaśne. Tarta cytrynowa!!!

składniki na spód:

1,5 szkl. mąki, ja użyłam orkiszowej,

100 gr wegańskiej margaryny,

6 łyżek bardzo zimnej wody,

szczypta soli,

3 łyżki cukru,

krem:

sok i otarta skórka z 3 cytryn,

sok z 1 limonki,

2 łyżeczki agaru,

ok 100 ml syropu z agawy,

puszka mleka kokosowego,

220 gr tofu naturalnego,

1/2 łyżeczki kurkumy

Margarynę pokroiłam na mniejsze kawałki, przełożyłam do miski. Dodałam resztę składników na spód tarty, wyrobiłam na gładkie, jednolite ciasto. Zawinęłam w folię i włożyłam na ok 20-30 min do lodówki do schłodzenia.

Po upływie tego czasu wyjęłam ciasto i rozwałkowałam je pomiędzy dwoma kawałkami papieru do pieczenia. Delikatnie zdjęłam jedną warstwę papieru i przełożyłam ciasto do wysmarowanej olejem kokosowym foremki. Zdjęłam drugą warstwę papieru. Nakłułam ciasto widelcem co kilka cm.Włożyłam do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika i piekłam ok 20 min. Wyjęłam i schłodziłam.

Krem: cytryny bardzo dokładnie umyłam, starłam z nich skórkę i wycisnęłam sok, sok wycisnęłam również z limonki. Wyszło mi ok 1/3 szkl. soku z cytryny. Wszystkie składniki na krem, razem z sokiem i 1/2 skórek, ale bez agaru, wrzuciłam do blendera i zblendowałam na gładką masę, jest ona raczej rzadka. Następnie przelałam do garnka i podgrzałam. Do gorącej masy dodałam agar i dokładnie wymieszałam. Krem delikatnie przelałam na schłodzony spód tarty i wstawiłam na kilka godzin do lodówki, żeby masa stężała.

Wyjęłam i ozdobiłam pozostałą skórką, malinami i karambolą oraz listkami mięty.

Moja foremka ma 28 cm średnicy.

Tofu po „koreańsku„

Tak naprawdę z koreańskim tofu to ma niewiele wspólnego, ale brzmi fajnie 😉 i jest bardzo smaczne! Tofu zrobiłam sama od początku do końca

Składniki:

Ok 800 gr twardego tofu,

3 cebule,

2 łyżki pasty z czerwonej papryki,

2 łyżeczki koreańskiej sproszkowanej papryki,

1 łyżeczka cukru trzcinowego,

szczypta soli,

2 łyżeczki mąki kukurydzianej,

3 łyżki sosu sojowego,

1/2 szkl wody

2-3 łyżki sezamu

Przygotowanie:

Tofu pokroiłam na paski i podsmażyłam na złoty kolor z dwóch stron, na bardzo mocno rozgrzanym oleju. Następnie osuszyłam na papierowych ręcznikach.

Cebulę pokroiłam na piórka, podsmażyłam dodałam tofu. Wszystkie przyprawy połączyłam w wodzie i wlałam na patelnię. Chwilę podsmażyłam, dodałam sezam. Gotowe!

Leczo z dwóch rodzajów papryki i tofu

Dzisiaj zachciało mi się leczo. W zasadzie to zachciało mi się w sobotę, ale zrobiłam je dopiero dzisiaj. W weekend miałam trochę inne zajęcia niż gotowanie 😉

Potrzebne będą: 3 cebule, 4 marchewki, 4 papryki czerwone (zwykłe), 6-7 papryk czerwonych podłużnych, 5 pomidorów, ok 500ml sosu pomidorowego z bazylią, 500 gr wędzonego tofu, szklanka czerwonego wina, 2-3 ząbki czosnku, świeży liść laurowy, pieprz, garam massala, kumin, wędzona papryka, ostra papryka, sól, sos sojowy.

Cebule podsmażamy w garnku, dodajemy pokrojoną marchew, podsmażamy, dodajemy wino. Dusimy i dodajemy pokrojoną w paski paprykę (jedną i drugą), pokrojone w ósemki pomidory i przyprawy (z wyjątkiem soli i sosu sojowego). Przykrywamy pokrywką i dusimy, gdy pomidory sie rozpadną dolewamy sos pomidowy. Doprawiamy.

W międzyczasie tofu kroimy w słupki i podsmażamy na patelni z dodatkiem sosu sojowego. Przekładamy do garnka z leczo.

Jako dodatek przygotowałam kaszę jęczmienną, według instrukcji na opakowaniu. Gotowe!

Wegańska carbonara

To danie robi chyba największą furorę wśród moich znajomych. Jest proste i stosunkowo szybkie w przygotowaniu.

Składniki do sosu

1 szklanka mleka sojowego,

1/2 szklanki oleju,

1 łyżka płatków drożdżowych,

Sok z 1/2 cytryny

Przyprawy: czosnek, sól czarna, pieprz

Mleko wlewamy do blendera, dodajemy wszystko oprócz oleju. Blendujemy do wymieszania składników. Następnie wlewamy 1/3 oleju, blendujemy, wlewamy resztę oleju i blendujemy kilka mimut, aż sos zacznie gęstnieć

Składniki do „bazy”:

1 cebula,

2 opakowania wędzonego tofu, 2 x 180 g

Kilka łyżek ciemnego sosu sojowego

Olej do smażenia

Natka pietruszki do dekoracji

Tofu kroimy na wąskie paseczki, takie jak kawałki boczku w tradycyjnej carbonarze.

Dodajemy sos sojowy, powinien on dokładnie pokryć całe nasze tofu. Marynujemy ok 30 min lub dłużej.

Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy, zdejmujemy z patelni. Na tej samej patelni podsmażamy marynowane tofu. Ja to robię partiami, tak aby tofu dokładnie podsmażyć z obu stron.

Łączymy ze sobą wszystkie składniki i podajemy z makaronem.

Smacznego!!!

Jeśli przepis Wam się spodobał udostępniajcie ❤️

kotlety marchewkowe

Kto nie lubi kotletów? pewnie się taki ktoś znajdzie, ale ja je kocham. Lubię takie dobrze podsmażone i chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku.

Podaję Wam przepis na kotlety z marchwii. Potrzebne będzie: 5 szklanek tartej na małych oczkach marchwii, 3 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej, 3 opakowania naturalnego tofu (takie po 200 gr), 8 łyżek płatków owsianych, 2 łyżki siemienia lnianego, 3 łyżki płatków drożdżowych, sól, pieprz, kumin, wędzona papryka.

Tofu blendujemy na gładką masę, łączymy z marchwią, kaszą jaglaną, dodajemy, również zblendowane na mąkę, płatki owsiane i siemię lniane, mieszmy. Dodajemy resztę składników, przyprawy dodajemy według własnego uznania, ja lubię ostrzejsze smaki.

Zostawiamy na kilka minut, aby płatki owsiane wchłonęły nadmiar wilgoci. Następnie formujemy małe, okrągłe kotleciki i smażymy na rozgrzanym oleju po 3-4 minuty z każdej strony. Smacznego!!!

U mnie dzisiaj z tłuczonymi ziemniakami i sałatką z tego przepisu: https://zojka72.wordpress.com/2019/05/27/salatka-z-rukoli-i-roszponki/