Tag Archives: obiad

Tofu po „koreańsku„

Tak naprawdę z koreańskim tofu to ma niewiele wspólnego, ale brzmi fajnie 😉 i jest bardzo smaczne! Tofu zrobiłam sama od początku do końca

Składniki:

Ok 800 gr twardego tofu,

3 cebule,

2 łyżki pasty z czerwonej papryki,

2 łyżeczki koreańskiej sproszkowanej papryki,

1 łyżeczka cukru trzcinowego,

szczypta soli,

2 łyżeczki mąki kukurydzianej,

3 łyżki sosu sojowego,

1/2 szkl wody

2-3 łyżki sezamu

Przygotowanie:

Tofu pokroiłam na paski i podsmażyłam na złoty kolor z dwóch stron, na bardzo mocno rozgrzanym oleju. Następnie osuszyłam na papierowych ręcznikach.

Cebulę pokroiłam na piórka, podsmażyłam dodałam tofu. Wszystkie przyprawy połączyłam w wodzie i wlałam na patelnię. Chwilę podsmażyłam, dodałam sezam. Gotowe!

Pulpeciki z kaszy gryczanej

Ten tydzień mija u nas pod znakiem wszelkiej maści kotlecików. Dzisiaj zrobiłam pulpeciki z kaszy gryczanej. Miałam w lodówce pojemnik z ugotowaną wcześniej kaszą i nie chciałam, żeby się zmarnowała.

Składniki:

300 gr ugotowanej kaszy gryczanej,

1 cebula,

500 gr pieczarek,

200 gr wegańskiego sera typu gouda,

5-6 łyżek zblendowanych płatków owspianych,

Przyprawy: pieprz, wędzona papryka, ostra papryka, sól.

Przygotowanie:

Ugotowaną kaszę, pieczarki i ser starłam na drobnej tarce (tak, to nie żart, przetarłam kaszę gryczaną, mam tarkę elektryczną 🤷🏻‍♀️). Cebulę pokroiłam i podsmażyłam na patelni i dodałam do startych składników. Dodałam zmiksowane płatki owsiane i przyprawy (do smaku). Wszystko dokładnie wymieszałam i odstawiłam na kilka minut, żeby płatki wchłonęły wilgoć z pieczarek. Rozgrzałam patelnie z olejem. Nabierałam masę łyżeczką do herbaty, następnie wilgotnymi dłońmi formowałam małe, okrągłe pulpeciki. Smażyłam je po klikanaście sztuk, po 5 min z każdej strony.

Podałam je z makaronem z sosem warzywnym, posypane natką pietruszki. Smacznego!!!

Kotlety z kaszy jaglanej

Wczoraj zrobiłam bardzo smaczne i proste do wykonania kotlety z kaszy jaglanej. Potrzebne są tylko 3 składniki i kilka przypraw. A efekt! Bardzo smakowity 💚

Potrzebne będą:

3 szklanki kaszy jaglanej,

duży słoik suszonych pomidorów z kaparami w oleju, 570 gr,

2 cebule,

przyprawy: pieprz, wędzona papryka, ostra papryka, sól, kurkuma

Przygotowanie:

Cebulę drobno pokroić i podsmażyć, kaszę jaglaną ugotować zgodnie z instrukcją. Ja to robię następująco: zagotowuję 2 razy więcej wody niż mam kaszy, do wrzątku dosypuję kaszę zmniejszam grzanie, wsypuję kaszę, mieszam i gotuję przez ok 20 min co jakiś czas mieszając. Ugotowaną kaszę jaglaną mielę razem z suszonymi pomidorami i kaparami, dodaję też prawie cały olej ze słoika. Do tak przygotowanej masy dodaję przyprawy, do smaku, i podsmażoną cebulę. Dokładnie mieszam i formuję z niej kotlety.

Z tej ilości składników wyszło mi ok 20 kotlecików. Rozgrzewam na patelni olej i smażę po kilka minut z każdej strony, do zrumienienia i gotowe.

Podałam je z pure z ziemniaków z koperkiem i surówką z marchwi i jabłka. Wyszło smakowicie.

Kotleciki z kalafiora i ziemniaków

Obiecuję sobie, że będę pisać reularnie, ale zawsze jest jakieś wytłumaczenie dlaczego tego nie robię. Przepraszam Was za to i zabieram się za pisanie.

Dzisiaj przepis na kotlecki z kalafiora i ziemniaków. Są smaczne i proste do zrobienia.

Składniki:

1 średniej wielkości kalafior,

700 gr ziemniaków,

4-5 łyżek skrobi ziemiaczanej,

4-5 łyżek mąki kukurydzianej,

2-3 łyżki natki pietruszki,

przyprawy: kumin, garam masala, kurkuma, pieprz, ostra papryka, sól, słodka papryka, rozmaryn – ja lubię dużo przypraw, daję ich minimum po 1/2 łyżeczki, soli do smaku.

Ziemniaki obieram i gotuję, kalafiora kroje na mniejsze kawałki i też gotuję. Gdy jedno i drugie jest już miękie, odcedzam i studzę. Następnie mielę na jednolitą masę. Dodaję mąki i przyprawy, dokładnie mieszam. Jeśli jest taka potrzeba dodaję więcej mąki kukurydzianej i doprawiam do smaku. Kotleciki formuję w dłoniach, robię kulki, które lekko rozgniatam, staram się je tak uformować aby wyszły okrągłe. Masa lekko lepi się do rąk, ale mi to nie przeszkadza. Co jakiś czas moczę ręce w zimnej wodzie. Kotleciki smażę po kilka minut z każdej strony (do zrumienienia) na rozgrzanym oleju.

Ja swoje kotleciki podałam z żółtym ryżem i warzywami.

Kluski z batatów

Bataty lubię bardzo, czasem bardziej niż zwykłe ziemniaki. Kluski z batatów lubię najbardziej. Dzisiaj właśnie je zrobiłam z sosem grzybowym.

Przepis:

3 kg batatów

500 gr mąki pszennej

200 gr mąki ziemniaczanej

szczypta soli

Bataty obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy w osolonej wodzie, studzimy. Przestudzone bataty przepuszczamy przez praskę do ziemniaków lub ścieramy na tarce o bardzo małych oczkach. Dodajemy obie mąki i sól, dokładnie mieszamy. Ciasto będzie trochę lepiące, ale takie ma być.

W dużym garnku gotujemy wodę, solimy. Ja ciasto nabieram małą łyżeczką i wilgotnymi dłońmi formuję kulkę, którą lekko spłaszczam robiąc w niej wgłębienie. Kluski, po kilkanaście, wrzucam do wrządku i gotuję przez 5 min od wypłynięcia.

Dzisiaj były kluski z sosem grzybowym, ale są też pyszne na słodko, z cukrem i cynamonem!!!

Dyniowe racuchy

Jesnień to bez wątpienia najlepszy czas na dynię. Lubię dynię za smak, ale też za piękny kolor, który rozjaśnia jesienną szarugę. Dzisiaj wrzucam przepis na racuchy z dynią, ja podałam je z sosem z malin, wegańskiej śmietany i cukru. Najpierw podsmażyłam na patelni maliny z cukrem, jak zaczęły się rozpadać dodałam śmietanę i wymieszałam. Będą też pyszne z cynamonem i cukrem lub z dżemem.

Przepis na racuchy:

2 małe dynie hokkaido

25 g drożdży

1/2 szkl cukru

szczypta soli

1 szkl mleka sojowego

2 szkl mąki

wykonanie:

dynię bez pestek i pokrojona na mniejsze części pieczemy w 180 st C przez ok 20 min. Studzimy i łyżką odzielamy miąsz od skóry, miksujemy. Do dużej miski wkruszamy drożdże, dodajemy 2-3 łyżki cukru, szczyptę soli i ciepłe mleko. Zostawiamy na 10-15 min w ciepłym miejscu, żeby drożdże zaczęły pracować. dodajemy puree z dyni i resztę składników, mieszamy. Jesli jest zbyt gęste dodajemy jeszcze trochę mleka. Zostawiamy na kilka minut. Rozgrzewamy patelnię i nakładamy na nią łyżką ciasto, formujemy małe placuszki. Smażymy po kilka minut z każdej strony.

Podajemy z sosem, dżemem lub cynamonem i cukrem. Zjadamy póki nie wystygną!!!

Drożdżowe, pieczone pierogi!

Trochę trzeba się napracować, ale są tego warte! Pyszne! Chrupiace! Mniam pierogi. Pierogi uwielbiam pod każdą postacią. Gotowane, podsmażane, pieczone, z kapustą, na słodko i tak dalej i tak dalej, ale najbardziej lubię pierogi, które ktoś dla mnie zrobił. Dzisiaj robiłam sama, ale Wy możecie je zrobic dla siebie i dla kogoś jeszcze!

Pieczone, drożdżowe pierogi z nadzieniem z ziemniaków i ciecierzycy

Co będzie potrzeba:

Ciasto:

1 kg mąki pszennej,

2 szkl mleka sojowego,

2 op drożdży instant lub 50 g zwyłych,

1 łyżeczka cukru,

duża szczypta soli

1 łyżka oliwy

Nadzienie:

1,5 kg ziemniaków,

400 g ugotowanej ciecierzycy,

3 średnie cebule,

pęczek koperku,

sól i pieprz do smaku

Do dużej miski wlewamy lekko podgrzane mleko sojowe, wsypujemy lub wkruszamy drożdże, dodajemy cukier, mieszamy i zostawiamy na kilka minut. Po czym dodajemy partiami mąkę, sól i oliwę. Wyrabiamy przez kilka minut na gładkie, sprężyste ciasto. Czasem potrzeba dodać trochę więcej mleka sojowego. Zależy to od mąki, wilgotności i pewnie jeszcze wielu innych czynników, o których nie mam bladego pojęcia. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Nadzienie: ziemniaki obieramy i gotujemy w ososlonej wodzie, odcedzamy i studzimy. Cebulę obieramy, kroimy i podsmażamy na patelnii. Ziemniaki i ciecierzycę mielimy w maszynce do mięsa, dodajemy cebulę i przyprawy, mieszamy.

Wyrośnięte ciasto, kilkukrotnie, zagniatamy. Na stół lub stolnicę wysypujemy trochę mąki, kładziemy tam ciasto i rękoma formujemy prostokąt, koło czy co nam wyjdzie, nie grubszy niż 0,5 cm. Następnie przy pomocy czegoś okrągłego, w moim przypadku jest to kieliszek o średnicy 5 cm, wykrawam kółka. Wyszły mi 52 kółka, czyli będzie sporo pierogów!!!

Każde kółko rozwałkowujemy, kładziemy na środku kopiastą łyżeczkę nadzienia, zlepiamy brzegi i robimy pierogowi falbankę. Powtarzamy to ze wszystkimi pierogami.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 st C, pierogi układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy każdy pieróg wodą i pieczemy ok 12-15 minut, na termoobiegu.

Gotowe!!!

Ja podałam pierogi z sosem majonezowym z tego przepisu, z dodatkiem suszonych pomidorów. Rodzinie smakowało!!!