Tag Archives: deser

Tarta orzechowa bez pieczenia

Przepis na kolejne ciasto, widać co u nas teraz króluje. Jakoś trzeba sobie umilać ten czas. Dzisiaj bardzo zdrowe ciasto, proste do zrobienia i na dodatek bez pieczenia. Każdy je zrobi bez żadnego problemu. Smacznego!!!

Spód ciasta:

1 szkl nerkowców,

1 szkl orzechów laskowych,

1 szkl migdałów,

4-5 łyżek syropu z agawy,

garść suszonych daktyli, ok 8 szt,

Masa czekoladowa:

2 szt bardzo dojrzałego awokado,

3 łyżki gorzkiego kakao,

6 łyżek płynnego oleju kokosowego,

3 łyżki syropu z agawy.

Wykonanie:

Wszystkie orzechy wrzuciłam do blendera i zmiksowałam na drobne okruszki, prawie mąkę orzechową. Następnie dodałam daktyle i dalej blendowałam. Na koniec dodałam syrop z agawy i dokładnie wymieszałam. Powstała bardzo zwarta i lekko lepka masa. Wyłożyłam nią blaszkę o średnicy ok 20 cm, brzegi wylepiłam na wysokość ok 3cm. Blaszkę z masą wstawiłam do lodówki do schłodzenia.

Czas na masę. Tu też nie ma żadnej wielkiej filozofii, wszystko wrzuciłam do miksera i zmiksowałam na bardzo gładką masę. Awokado powinno być bardzo dojrzałe, takie jest najlepsze. Sprawdźcie smak, jeśli jest dla Was za mało słodkie, możecie dodać trochę więcej syropu. Ja jednak wolę takie nie za bardzo słodkie, ono i tak ma sporo kalorii 😉 Tak przygotowaną masę przełożyłam na schłodzony spód i wstawiłam na kilka godzin do lodówki. Tuż przed podaniem ozdobiłam wiórkami kokosowymi i owocami.

Ciasto idealne, bez pieczenia, proste i bardzo smaczne!

Tarta cytrynowa

Potrzebowałam trochę koloru i powiewu świeżości. Ileż można siedzieć w zamknięciu? Nic na to nie poradzę, więc upiekę coś co pięknie pachnie, ma kolor słońca, a w smaku jest słodko kwaśne. Tarta cytrynowa!!!

składniki na spód:

1,5 szkl. mąki, ja użyłam orkiszowej,

100 gr wegańskiej margaryny,

6 łyżek bardzo zimnej wody,

szczypta soli,

3 łyżki cukru,

krem:

sok i otarta skórka z 3 cytryn,

sok z 1 limonki,

2 łyżeczki agaru,

ok 100 ml syropu z agawy,

puszka mleka kokosowego,

220 gr tofu naturalnego,

1/2 łyżeczki kurkumy

Margarynę pokroiłam na mniejsze kawałki, przełożyłam do miski. Dodałam resztę składników na spód tarty, wyrobiłam na gładkie, jednolite ciasto. Zawinęłam w folię i włożyłam na ok 20-30 min do lodówki do schłodzenia.

Po upływie tego czasu wyjęłam ciasto i rozwałkowałam je pomiędzy dwoma kawałkami papieru do pieczenia. Delikatnie zdjęłam jedną warstwę papieru i przełożyłam ciasto do wysmarowanej olejem kokosowym foremki. Zdjęłam drugą warstwę papieru. Nakłułam ciasto widelcem co kilka cm.Włożyłam do rozgrzanego do 180 st.C piekarnika i piekłam ok 20 min. Wyjęłam i schłodziłam.

Krem: cytryny bardzo dokładnie umyłam, starłam z nich skórkę i wycisnęłam sok, sok wycisnęłam również z limonki. Wyszło mi ok 1/3 szkl. soku z cytryny. Wszystkie składniki na krem, razem z sokiem i 1/2 skórek, ale bez agaru, wrzuciłam do blendera i zblendowałam na gładką masę, jest ona raczej rzadka. Następnie przelałam do garnka i podgrzałam. Do gorącej masy dodałam agar i dokładnie wymieszałam. Krem delikatnie przelałam na schłodzony spód tarty i wstawiłam na kilka godzin do lodówki, żeby masa stężała.

Wyjęłam i ozdobiłam pozostałą skórką, malinami i karambolą oraz listkami mięty.

Moja foremka ma 28 cm średnicy.

Muffinki bananowo orzechowe

Jest jak jest, trzeba się dostosować. Dzisiaj na umilenie upływającego czasu mam dla Was przepis na muffinki z bananami i masłem orzechowym. Przepis w miarę prosty i szybki i bardzo pachnący!!! Nie miałam innych foremek do pieczenia, więc są motylki, kwiatki i babeczki.

Składniki suche:

2,5 szkl płatków owsianych,

1/4 szkl cukieru trzcinowego,

szczypta soli,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

1/3 łyżeczki sody,

składniki mokre:

3 banany,

3 łyżki masła orzechowego,

garść orzechów nerkowca,

ok 50 ml syropu z agawy,

1/2 szkl mleka sojowego

Płatki owsiane blendujemy. Wszystkie składniki suche wsypujemy do miski i mieszamy, składniki mokre wrzucamy do miksera i blendujemy. Mieszamy razem składniki suche i morke. Ciasto przekładamy do foremek wysmarowanych tłuszczem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. i pieczemy ok 20 -25 min. Muffinki wyciągamy z foremek i postpujemy cukrem pudrem lub kakao.

Zajadamy ze smakiem.

Ciasto z buraków

To, że lubię słodycze to żadna nowość, niestety. Lubię piec ciasta, szczególnie takie z czekoladą. Dzisiaj ciasto z buraków. Brownie burakowo czekoladowe.

Składniki mokre:
1 szklanka puree z buraka, czyli jeden duży lub dwa średnie buraki
1 szklanka mleka (użyłam sojowego)
½ szklanki oleju
220 ml syropu z agawy (jedno opakowanie)
100 g czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce
2 łyżeczki octu, ja użyłam ocet jabłkowy

Składniki suche:
2 szklanki mąki
1 płaska łyżka rozpuszczalnej kawy zbożowej
1 czubata łyżka kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Polewa:

Garść migdałów, garść orzechów włoskich,

1 kopiasta łyżka oleju kokosowego,

1 łyżka wegańskiej śmietany,

1-2 łyżeczki cukru trzcinowego,

100 gr gorzkiej czekolady

Wykonanie:

Buraki porządnie myjemy i pieczemy, zawinięte w folię aluminiową, przez 45 min w piekarniku rozgrzanym do 200 st C. Następnie je studzimy i ścieramy na najdrobniejszej tarce lub blendujemy na gładką masę. Powinniśmy mieć ok 1 szkl puree.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w microfali. Łączymy ze sobą wszystkie mokre składniki, na samym końcu dodajemy czekoladę a następnie buraki. Mieszamy.

Wszystkie suche składniki mieszamy w misce i po łyżce dodajemy do mokrych. Wszystko dokładnie mieszamy łyżką, przekładamy do wysmarowanej olejem blachy o wymiarach 30 x 20 cm i pieczemy w temp. 180 st C przez ok 35-40 min

Gdy ciasto wystygnie, przygotowujemy polewę. W rondelku rozpuszczamy olej kokosowy, dodajemy śmietanę, cukier i pokruszoną czekoladę. Cały czas mieszamy do całkowitego rozpuszczenia składników.

Polewamy ciasto i posypujemy rozkruszonymi orzechami.

Róże karnawałowe

Jest taki czas w roku kiedy pojawiają się faworki! Muszą być kruche i z dużą ilością cukru pudru. Ja przynajmniej takie lubię. Dzisiaj przepis na wegańskie faworki, ja zrobiłam je w kształcie róż.

Faworki są bardzo proste, ale jednocześnie pracochłonne, w wykonaniu, ale warto się nad nimi pochylić.

Trzeba też pamiętać o tym, że ciasto musi być rozwałkowane jak najcieniej (nikt z nas nie lubi grubych faworków!) i zawsze musi być dodatek alkoholu w cieście. Inaczej w czasie smażenia tłuszcz dostanie się do ciasta i będą tłuste!

Składniki:

2 szkl mąki pszennej,

5 łyżek oleju rzepakowego,

2/3 szkl mleka roślinnego (ja użyłam sojowego niesłodzonego),

50 ml wódki,

cukier puder do posypania, ja zrobiłam sama z cukru trzcinowego,

kilka łyżek dżemu wiśniowego, malinowego lub truskawkowego w przypadku robienia róż karnawałowych.

olej do smażenia

Wykonanie:

Do dużej miski wsypujemy mąkę, dodajemy 5 łyżek oleju. Dokładnie rozcieramy mąkę z olejem między palcami. Dodajemy alkohol i ponownie wszystko rozcieramy. Wygląda to tak jak byśmy chcieli wetrzeć olej i alkohol w mąkę. Teraz dodajemy mleko sojowe, ciasto zagniatamy przez kilka minut. Powinno być sprężyste i nie lepić się do palców. Tak przygotowane ciasto wkładamy do woreczka strunowego, szczelnie zamykamy i zostawiamy na 30 min.

Po tym czasie wyciągamy ciasto, przekładamy na stół, lub stolnicę, obsypany delikatnie mąką i rozwałkowujemy najcieniej jak się da. Jeśli robimy zwykłe faworki to wykrajamy prostokąty. Następnie rozcinamy je wzdłuż dłuższego boku po środku i przekładamy krótszy bok przez to rozcięcie. Formujemy faworki.

Jeśli chcemy zrobić róże karnawałowe to wycinamy kółka w 3 różnych rozmiarach, z każdego rozmiaru tyle samo. Każde kółko delikatnie nacinamy z czterech stron. Układamy 3 kółka w różnych rozmiarach jedno na drugim (od największego do najmniejszego) i dociskamy po środku.

W płytkim, szerokim naczyniu rozgrzewamy tłuszcz i smażymy w nim nasze faworki lub róże z każdej strony, aż się lekko zrumienią. Przekładamy na papierowe ręczniki do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Na środek każdej róży nakładamy troszeczkę dżemu. I faworki i róże obficie posypujemy cukrem pudrem. Gotowe!!!

Prosty mus czekoladowy

Dzisiaj chce Wam podać przepis na prosty mus czekoladowy. Tym musem żyła kilka lat temu, chyba cała, wegańska blogosfera. Jest to mus z aquafaby, czyli wody, która zostaje po gotowaniu ciecierzycy. Ja najczęściej używam takiej zalewy po ciecierzycy z puszki lub słoika.

Składniki:

ok 200-220 ml aquafaby (schłodzonej),

200gr gorzkiej czekolady,

łyżka oleju kokosowego,

I na tych składnikach można by poprzestać, wyjdzie z nich znakomity mus, ale diabeł tkwi w szczegółach. Żeby mus był jeszcze lepszy można użyć dodatkowo:

szczyptę lub dwie, chili,

2-3 łyżeczki cukru (jeśli wolicie słodkie lub bardzo słodkie desery użyjcie więcej),

kakao do posypania,

owoce do dekoracji (maliny, porzeczki, granat, co macie i lubicie)

Wykonanie:

Aquafabę ubijamy na bardzo sztywno, trwa to zazwyczaj ok 10 min. Do rondelka wkładamy olej kokosowy, podgrzewamy aż się rozpuści. Dodajemy pokruszoną czekoladę, cały czas mieszamy, aż będzie całkowicie gładka. Dodajemy chili i cukier, mieszamy. Delikatnie przekładamy do ubitej aquafaby, cały czas delikatnie mieszając. Przekładamy do szklaneczek lub innych pojemniczków na desery. Wkładamy na kilka godzin do lodówki, żeby stężało. Dekorujemy owocami i kakao, można też użyć cukru pudru. Smacznego!!!

Niedzielne ciasto dla troszkę leniwych

Oj! Jak mi się chciało zjeść coś słodkiego! A tu nic nie ma. Szybki przegląd szafek i lodówki. I już wiem co będzie! Nie zawsze chce mi się piec wszystko od zera, czasem ułatwiam sobie życie 😉

Składniki:

2 gotowe ciasta francuskie,

4 szkl mleka migdałowego,

2 szkl mleka sojowego,

10 łyżek mąki ziemniaczanej,

1-2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego,

200 ml syropu z agawy,

2 łyżki masła orzechowego,

2 łyżki oleju kokosowego

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzałam do 200 st. C. Biorę dużą blachę, wykładam ją papierem do pieczenia. Pierwsze ciasto francuskie wyciągam z opakowania, składam na pół i rozwałkowuję na przygotowanej blasze. Nakłuwam widelcem i piekę przez ok 15-20 min w piekarniku na termoobiegu. To samo powtarzamy z drugim ciastem. W dużym rondlu podgrzewam, ale nie zagotowuję, mleko migdałowe. W mniejszym mieszam wszystkie pozostałe składniki (z wyjątkiem oleju) i powoli, cały czas mieszając, wlewam do ciepłego mleka. Trzeba cały czas mieszać aby nie powstały grudki. Zdejmuję z palnika i dalej mieszam, dodaję olej kokosowy. Mieszam aż się wchłonie, odstawiam do przestygnięcia. Ciasta i budyń studzimy.

Na zimne ciasto nałożyłam masę budyniową, możemy ją też trochę posmarować dżemem. Ja do swojego ciasta dodałam dżem malinowy i świeże maliny. Na masę budyniową położyłam drugie ciasto, docisnęłam i włożyłam do lodówki na ok godzinę. Gotowe!!! Wierzch ciasta, po wyjęciu z lodówki obficie posypujemy cukrem pudrem!!!

Brownie fasolowe

Ciasta, ciasta, ciasta. Ostatnio często piekę ciasta. Dzisiaj ciasto z fasoli.

puszka czerwonej fasoli – po odsączeniu 240 g fasoli

6 łyżek mielonego siemienia lnianego

1/3 szklanki wody

1 bardzo dojrzały banan

150 g syropu z agawy

1/2 łyżeczki soli

1 łyżeczka sody

4-5 łyżek kakao

sok z 1/2 cytryny

2 łyżki masła orzechowego

Uwielbiam zapach pieczonego ciasta!!! Szczególnie czekoladowego.

Siemię lniane zalewamy wodą i odstawiamy na kilka minut.

Wszystkie składniki przekładamy do dużej miski, siemię również. Wszystko dokładnie blendujemy. Fasola musi być odsączona i przepłukana pod zimną wodą. Im dłużej blendujemy tym lepiej. W ciescie nie powinno być czuć kawałków fasoli. Do ciasta możemy dodać garść bakali.

Zblendowane ciasto przekładamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i pieczemy w 180 st c przez 40-45 min.

Jeśli chcecie aby ciasto było bardziej wypieczone wystarczy je piec ok 50 min, jeśli lubicie słodkie ciasta dodajcie więcej syropu z agawy.

Ciasto studzimy i zjadamy 🙂

Cynamonki

Wypiekanie ciastek, ciasteczek i ciast, zajmuje w moim życiu dosyć ważne miejsce. Lubię piec, gotować zresztą też, ale to wiecie. Zapach cynamonu to dla mnie zapach domu i ciepła. Czyli czas na cynamonki!!! To jeden z wypieków, który robię z głowy. I zawsze gdy ktoś pyta o przepis mam problem z jego podaniem. No wiesz mąki to tak na oko.. mleka ile przyjmie mąka i takie tam….

Ciasto:

25 g drożdzy

1,5 szkl ciepłego mleka sojowego

3 łyżki cukru

szczypta soli

3 szkl mąki pszennej

2-3 łyżki miękkiego oleju kokosowego

Nadzienie:

2-3 łyżki cynamonu

1-2 łyżki cukru pudru

garść pokruszonych orzechów ( ja lubię ziemne, ale mogą być różne)

2-3 łyżki płynnego oleju kokosowego

Lukier:

sos z 1 pomarańczy

1 łyżeczka cynamonu

1 szkl cukru pudru

Drożdże rozkruszyć do dużej miski, dodać cukier, sól i 1/2 szkl ciepłego mleka. Zostawić na 15-20 min. Do spienionych drożdży dodać olej resztę mleka i mąkę. Wyrabiać przez kilka minut na gładkie sprężyste ciasto, nie lepiące się do rąk. Zostawić pod przykryciem w ciepłym miejscu, do wyrośnięcia na ok 40 min. Po tym czasie ciasto rozwałkować na prostokąt z jeden bok był większy od drugiego ( 60 x 25 cm). Wszystkie składniki na nadzienie wymieszać ze sobą i wysmarować nim równomiernie ciasto. Ciasto zawinąć jak roladę i pokroić na ok 4-5 cm kawałki. Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi odstępy, ciasto jeszcze urośnie. Przykryć ściereczką i zostawić na ok 20 min

Piekarnik rozgrzać do 160 st C, wstawić blachę i piec ok 15-20 min. Cynamonki wyjąć, lekko przestudzić.

Przygotować lukier, jeśli będzie zbyt gęsty, dodać do niego łyżeczkę gorącej wody. Jeśli za żadki to trochę cukru. Lukier wykładać łyżeczką na wierzch każdej cynamonki. Gotowe!

Najsmaczniejsze są jeszcze ciepłe!!!

szarlotka

dzisiaj przepis na szarlotkę, pyszną i pachnącą cynamonem. Lubię gdy zapach pieczonego ciasta otula całe mieszkanie. Od razu jest tak przytulnie, ciepło i rodzinnie. Świat staje się piękniejszy. Wiem ponosi mnie, ale coż na to poradzę lubię ten zapach i już!

Składniki na okrągłą formę o średnicy 23cm:


Ciasto:

2 szklanki mąki

1 szklanka cukru pudru, ja najczęściej blenduję zwykły cukier na puder

ziarenka z jednej laski wanilii

1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

170 g wegańskiej margaryny

Środek:

1,5 kg jabłek1

5 łyżek cukru

1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:

Jabłka obieramy, kroimy w kostkę, podsmażamy na patelni z 5 łyżkami cukru i cynamonem. Smażymy aż jabłka będą miękkie. Studzimy.

Wszystkie składniki na ciasto, zagniatamy i dokładnie wyrabiamy, tak aby było gładkie.

2/3 ciasta wykładamy na spód tortownicy i brzegi na wysokość 2-3 cm, tortownicę wkładamy do lodówki, resztę ciasta zawijamy w folię i wkładamy do zamrażalnika na minimum 30 min. Na schłodzone ciasto wykładamy jabłka, na wierzch ścieramy pozostałe ciasto. Piekarnik rozgrzewamy do 170 st. C. Ciasto pieczemy przez 45-50 min.