Tag Archives: bez jajek

Mój chleb

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam domowy chleb taki z chrupiącą skórką, pachnący domem i spokojem. Upiekłam sobie taki 💕 z pełnoziarnistej mąki orkiszowej
Pyszny! Od tygodnia robię go praktycznie dzień w dzień
Z czym byście go zjedli?

Ja swój zakwas na chleb i sam chleb robię z mąki orkiszowej pełnoziarnistej. Sam proces wygląda następująco:

Wieczorem do dużej miski daję 150 g zakwasu, 250 gr mąki, 250 ml ciepłej wody, mieszam i przykrywam ściereczką. Zostawiam na noc.
Rano dodaję łyżeczkę soli, 250 gr mąki i 250 ml ciepłej wody. Wyrabiam ok 10 min., przekładam do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wkładam na 2 godz do piekarnika rozgrzanego do 40 st C, następnie nastawiam temp na 180 i piekę ok 50 min

Smacznego i na zdrowie!

Zapraszam na swój instagram, tam w zapisanych relacjach jest instrukcja krok po kroku jak zrobić zakwas na chleb 💚

Wegańskie mini pączki

Tłusty czwartek już za kilka dni, postanowiłam wymyślić przepis na mini pączki. Przetestowałam go na moich dzieciach i przyjaciołach. Jednogłośnie stwierdzili, że są pyszne. Przedstawiam Wam mój przepis:

Składniki:

500 gr mąki pszennej pełnoziarnistej, można też użyć zwykłej mąki,

1/3 szkl cukru,

1/2 łyżeczki soli,

14 gr suchych drożdży,

1 szkl mleka sojowego,

2 łyżki wódki,

opakowanie serka o smaku mango 140 gr lub jogurt waniliowy

30 gr oleju kokosowego, roztopionego i przestudzonego.

Olej do smażenia.

Posypka:

cynamon, cukier, orzeszki ziemne.

Wszystkie suche składniki wrzucamy do dzieży miksera, mieszamy. Następnie dodajemy mleko sojowe, wódkę i serek. Wyrabiamy przez kilka minut w mikserze z użyciem haka do mieszania chleba. Następnie dodajemy olej kokosowy i wyrabiamy przez kolejne 5-6 min. Tak wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 1,5 godz.

Po upływie tego czasu ciasto przekładamy na blat oprószony mąką i rozciągamy tak aby nie było grubsze niż 1 cm.

Z tak przygotowanego ciasta wykrawamy kółka o średnicy ok 3 cm (ja to robiłam kieliszkiem do wódki). Wyszło mi ponad 50 pączusiów. Przykrywamy je ściereczką i zostawiamy na ok 30 min.

W patelni o wysokim brzegu rozgrzewamy olej i, partiami, smażymy pączki do zezłocenia, ok 3 min.

Pączusie wyciągamy łyżką cedzakową i układamy na papierowych ręcznikach, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Po kilka łyżek cukru i cynamonu oraz garść orzechów wrzucamy do blendera i blendujemy.

Każdy pączek obtaczamy w posypce i gotowe.

Róże karnawałowe

Jest taki czas w roku kiedy pojawiają się faworki! Muszą być kruche i z dużą ilością cukru pudru. Ja przynajmniej takie lubię. Dzisiaj przepis na wegańskie faworki, ja zrobiłam je w kształcie róż.

Faworki są bardzo proste, ale jednocześnie pracochłonne, w wykonaniu, ale warto się nad nimi pochylić.

Trzeba też pamiętać o tym, że ciasto musi być rozwałkowane jak najcieniej (nikt z nas nie lubi grubych faworków!) i zawsze musi być dodatek alkoholu w cieście. Inaczej w czasie smażenia tłuszcz dostanie się do ciasta i będą tłuste!

Składniki:

2 szkl mąki pszennej,

5 łyżek oleju rzepakowego,

2/3 szkl mleka roślinnego (ja użyłam sojowego niesłodzonego),

50 ml wódki,

cukier puder do posypania, ja zrobiłam sama z cukru trzcinowego,

kilka łyżek dżemu wiśniowego, malinowego lub truskawkowego w przypadku robienia róż karnawałowych.

olej do smażenia

Wykonanie:

Do dużej miski wsypujemy mąkę, dodajemy 5 łyżek oleju. Dokładnie rozcieramy mąkę z olejem między palcami. Dodajemy alkohol i ponownie wszystko rozcieramy. Wygląda to tak jak byśmy chcieli wetrzeć olej i alkohol w mąkę. Teraz dodajemy mleko sojowe, ciasto zagniatamy przez kilka minut. Powinno być sprężyste i nie lepić się do palców. Tak przygotowane ciasto wkładamy do woreczka strunowego, szczelnie zamykamy i zostawiamy na 30 min.

Po tym czasie wyciągamy ciasto, przekładamy na stół, lub stolnicę, obsypany delikatnie mąką i rozwałkowujemy najcieniej jak się da. Jeśli robimy zwykłe faworki to wykrajamy prostokąty. Następnie rozcinamy je wzdłuż dłuższego boku po środku i przekładamy krótszy bok przez to rozcięcie. Formujemy faworki.

Jeśli chcemy zrobić róże karnawałowe to wycinamy kółka w 3 różnych rozmiarach, z każdego rozmiaru tyle samo. Każde kółko delikatnie nacinamy z czterech stron. Układamy 3 kółka w różnych rozmiarach jedno na drugim (od największego do najmniejszego) i dociskamy po środku.

W płytkim, szerokim naczyniu rozgrzewamy tłuszcz i smażymy w nim nasze faworki lub róże z każdej strony, aż się lekko zrumienią. Przekładamy na papierowe ręczniki do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Na środek każdej róży nakładamy troszeczkę dżemu. I faworki i róże obficie posypujemy cukrem pudrem. Gotowe!!!

Niedzielne ciasto dla troszkę leniwych

Oj! Jak mi się chciało zjeść coś słodkiego! A tu nic nie ma. Szybki przegląd szafek i lodówki. I już wiem co będzie! Nie zawsze chce mi się piec wszystko od zera, czasem ułatwiam sobie życie 😉

Składniki:

2 gotowe ciasta francuskie,

4 szkl mleka migdałowego,

2 szkl mleka sojowego,

10 łyżek mąki ziemniaczanej,

1-2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego,

200 ml syropu z agawy,

2 łyżki masła orzechowego,

2 łyżki oleju kokosowego

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzałam do 200 st. C. Biorę dużą blachę, wykładam ją papierem do pieczenia. Pierwsze ciasto francuskie wyciągam z opakowania, składam na pół i rozwałkowuję na przygotowanej blasze. Nakłuwam widelcem i piekę przez ok 15-20 min w piekarniku na termoobiegu. To samo powtarzamy z drugim ciastem. W dużym rondlu podgrzewam, ale nie zagotowuję, mleko migdałowe. W mniejszym mieszam wszystkie pozostałe składniki (z wyjątkiem oleju) i powoli, cały czas mieszając, wlewam do ciepłego mleka. Trzeba cały czas mieszać aby nie powstały grudki. Zdejmuję z palnika i dalej mieszam, dodaję olej kokosowy. Mieszam aż się wchłonie, odstawiam do przestygnięcia. Ciasta i budyń studzimy.

Na zimne ciasto nałożyłam masę budyniową, możemy ją też trochę posmarować dżemem. Ja do swojego ciasta dodałam dżem malinowy i świeże maliny. Na masę budyniową położyłam drugie ciasto, docisnęłam i włożyłam do lodówki na ok godzinę. Gotowe!!! Wierzch ciasta, po wyjęciu z lodówki obficie posypujemy cukrem pudrem!!!

Brownie fasolowe

Ciasta, ciasta, ciasta. Ostatnio często piekę ciasta. Dzisiaj ciasto z fasoli.

puszka czerwonej fasoli – po odsączeniu 240 g fasoli

6 łyżek mielonego siemienia lnianego

1/3 szklanki wody

1 bardzo dojrzały banan

150 g syropu z agawy

1/2 łyżeczki soli

1 łyżeczka sody

4-5 łyżek kakao

sok z 1/2 cytryny

2 łyżki masła orzechowego

Uwielbiam zapach pieczonego ciasta!!! Szczególnie czekoladowego.

Siemię lniane zalewamy wodą i odstawiamy na kilka minut.

Wszystkie składniki przekładamy do dużej miski, siemię również. Wszystko dokładnie blendujemy. Fasola musi być odsączona i przepłukana pod zimną wodą. Im dłużej blendujemy tym lepiej. W ciescie nie powinno być czuć kawałków fasoli. Do ciasta możemy dodać garść bakali.

Zblendowane ciasto przekładamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i pieczemy w 180 st c przez 40-45 min.

Jeśli chcecie aby ciasto było bardziej wypieczone wystarczy je piec ok 50 min, jeśli lubicie słodkie ciasta dodajcie więcej syropu z agawy.

Ciasto studzimy i zjadamy 🙂

Pierniki

Czas pierniczenia rozpoczęty! Przynajmniej u mnie. Moje pierniczki nie zawierają miodu, jajek i masła. Pachną za to pięknie domową przyprawą do pierników. Łatwo ją zrobić samemu, robię ją co roku. Wystarczy rozetrzeć w moździerzu kilka przypraw i gotowe. Za każdym razem robię ją w trochę innych proporcjach. Raz więcej tego, raz tamtego. W zależności od nastroju. Ale zawsze cynamon jest królem przyprawy! Dodaję jeszcze goździki, gałkę muszkatołową, kardamon, pieprz, czasem anyż. Jak widzicie jest to całkiem proste!!!

Pierniczki:

6 szklanek mąki

1 łyżeczka sody

szczypta soli

300 ml syropu z agawy

6 czubatych łyżek oleju kokosowego

3/4 szklanki cukru

3 łyżki przyprawy do piernika

Olej, syrop i cukier podgrzewamy w rondelku, do całkowitego rozpuszczenia cukru. Dodajemy przyprawę do piernika i jeszcze chwilę podgrzewamy. Odstawiamy do przestudzenia.

W dużej misce mieszamy mąkę, sodę i sól, dodajemy przestudzony syrop i zagniatamy. Ciasto powinno być twarde, ale zwarte. Jeśli chcemy aby pierniczki były ciemniejsze dodajemy trochę kakao. Jeśli ciasto wyszło zbyt sypkie dodajemy trochę rozpuszczonego oleju, jeśli jest zbyt płynne dodajemy trochę mąki i schładzamy.

Stolnicę mocno obsypujemy mąką, ciasto dzielimy na kilka części i rozwałkowujemy na 3-4 milimetry. Wykrajamy kształty i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pieczemy 7-8 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 st C. Studzimy i ozdabiamy. Trzymamy w szczelnym pojemniku aby zmiękły. Jeżeli chcemy pierniki powiesić to przed pieczeniem robimy w nich dziurki. Gotowe!

Kluski z batatów

Bataty lubię bardzo, czasem bardziej niż zwykłe ziemniaki. Kluski z batatów lubię najbardziej. Dzisiaj właśnie je zrobiłam z sosem grzybowym.

Przepis:

3 kg batatów

500 gr mąki pszennej

200 gr mąki ziemniaczanej

szczypta soli

Bataty obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy w osolonej wodzie, studzimy. Przestudzone bataty przepuszczamy przez praskę do ziemniaków lub ścieramy na tarce o bardzo małych oczkach. Dodajemy obie mąki i sól, dokładnie mieszamy. Ciasto będzie trochę lepiące, ale takie ma być.

W dużym garnku gotujemy wodę, solimy. Ja ciasto nabieram małą łyżeczką i wilgotnymi dłońmi formuję kulkę, którą lekko spłaszczam robiąc w niej wgłębienie. Kluski, po kilkanaście, wrzucam do wrządku i gotuję przez 5 min od wypłynięcia.

Dzisiaj były kluski z sosem grzybowym, ale są też pyszne na słodko, z cukrem i cynamonem!!!

Kruche ciasteczka

Dzisiaj nic nie ugotowałam, za to zrobiłam kruche ciasteczka. Zrobiłam przegląd szafek, wszystkie składniki były w domu.

400 gr mąki pszennej

160 gr miękkiego oleju kokosowego

120 gr cukru pudru

1 łyżeczka cynamonu

3 rozdrobnione goździki

1/2 łyżeczki sody

3 łyżki masła orzechowego

Wszystkie składniki zagnieść w dużej misce. Utworzyć z ciasta kulę, zawinąć ją w folię. Włożyć do lodówki na ok 30 min. Ciasto podzielić, dla wygody, na 2 części. Rozwałkować najpierw jedną część, wykroić ciasteczka, następnie tak samo postąpić z drugą częścią. Piec ok 10-12 min w piekarniku rozgrzanym do 160 st C.

Smacznego!!!

orzechowiec

Jak już pewnie wiecie bardzo lubię ciasta, moja rodzina zresztą też. Moja teściowa piekła pyszny sernik, który wszyscy uwielbialiśmy, nauczyłam się go piec i ja. Był znakomity!!! Odkąd jesteśmy na diecie wegańskiej szukam podobnego smaku, jeszcze nie znalazłam. W wyniku moich eksperymentów powstał przepis na tofurnik orzechowy. Nie jest to z całą pewnością sernik mojej teściowej, ale krok w jego stronę.

Spód ciasta:

8 łyżek mąki kukurydzianej

4 łyżki mąki z amarantusa

4 łyżki mąki ziemniaczanej

150 g mąki z orzechów arachidowych

4 łyżki cukru trzcinowego

8 łyżek oleju

5-6 łyżek zimnej wody

Wszystkie składniki zagnieść na gładką masę, ułożyć na dnie tortownicy i piec w 180 st C przez 15 min. Po upieczeniu wystudzić.

Środek:

3 op tofu naturalnego po 160 g

1,5 szkl mleka sojowego

5 łyżek masła orzechowego

6 łyżek mąki ziemniaczanej

100 gr mielonych orzechów laskowych

sok z jednej pomarańczy

1/2 szkl cukru trzcinowego

Wszystkie składniki zblendować na gładką masę, wylać na schłodzony spód i piec ok 50-60 min w 180 st C. Jeśli lubicie słodkie ciasta dodajcie więcej cukru. Ciasto po upieczeniu schłodzić i wstawić do lodówki na minimum 2 godz.

polewa

5 łyżek cukru trzcinowego

5 łyżek mleka sojowego

3 łyżki masła orzechowego

Na patelni podgrzewamy mleko, dodajemy do niego cukier i masło orzechowe. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy i rozpuszczenia cukru. Wylewamy na schłodzone ciasto

Na koniec możemy wszystko posypać orzeszkami ziemnymi i płatkami migdałów.

Ciasto jest najlepsze następnego dnia po upieczeniu.

Majonez

Kochają go prawie wszyscy, nie wiem czy znam kogośkto go nie lubi. Jak przeszłam na weganizm to brakowało mi go bardzo, prawie tak mocno jak sera. A najbardziej w okolicach różnego rodzaju Świąt, przy okazji których zajadamy się sałatką jarzynową!!! No może być ona bez jajek, ale beż majonezu?! to się nie da! Majonez z tego przepisu jest idealny do sałatek, do kanapek i sam też jest pyszny.

Co będzie potrzebne:

1/2 szklanki aquafaby, ja używam takiej, po ciecierzycy ze słoika, którą kupuję w Lidlu,

1/3 łyżeczki soli czarnej,

1/2 łyżeczki musztardy,

2 łyżeczki octu,

2-3 łyżeczki syropu z agawy,

ok 1 szklanki oleju

przyprawy do smaku

Wszystkie składniki z wyjątkiem oleju i przypraw, wrzuć do kielicha miksera i miksuj do spienia i wymieszania wszystkich składników. Następnie w kilku turach dodaj olej i miksuj przez kilka minut, aż wszystko zgęstnieje do właściwej konsystencji. Jeśli majonez nadal jest zbyt żadki, dodaj trochę oleju i miksuj, przez kilka minut, pamiętaj jednak, że majonez zgestnieje jeszcze w lodówce. Dopraw do smaku, możesz dodać pieprzu, papryki i co tam jeszcze lubisz 😉

Przełóż do słoika i przechowuj w lodówce przez 7 dni.