Wegańskie ciasto marchewkowe

Miałam nic nie robić, nie piec, nie gotować. Miał być reset od pieczenia i gotowania. Ale nie da się, nie da się i już. Rano wstałam, poszłam do sklepu i po drodze wymyśliłam, że zrobię ciasto marchewkowe. Przyszłam i zrobiłam. Zanim reszta wstała ciasto było już w piekarniku.

Składniki:


300 gr marchewki,


80 gr posiekanych orzechów laskowych,

300 gr mąki pszennej,

230 gr cukru,

230 ml oleju,

3 łyżki siemienia lnianego, zalanego 3/4 szkl gorącej wody

1,5 łyżeczki sody,

1,5 łyżeczki cynamonu,

0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej,

1 łyżeczka imbiru,

1 łyżeczka soli

Wykonanie:

Marchewkę obrałam i starłam na tarce o grubych oczkach, wymieszałam z orzachami. W dużej misce wymieszałam mąkę ze wszystkimi przyprawami. W mniejszej misce połączyłam ze sobą olej, cukier i siemię lniane (razem z wodą), dokładnie wymieszałam i przelałam do miski z mąką. Wszystko dokładnie wymieszałam i dodałam marchewkę z orzechami. Wymieszałam i przełożyłam do tortownicy (średnica ok 25 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam przez ok 40-45 min w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C . Ciasto przestudziłam.

Zrobiłam polewę z nerkowców namoczonych przez godzinę w gorącej wodzie, wodę wylałam, dolałam 1/3 szkl mleka migdałowego, 2 łyżeczki soku z cytryny, 2 łyżeczki syropu z agawy. Wszystko zblendowałam, położyłam na schłodzone ciasto i posypałam cynamonem

Można też zrobić zwykły lukier.

Smacznego!!!

Szarlotka z budyniem

No to zaczynamy:

Czy może być coś przyjemniejszego, niż dom pachnący cynamonem i jabłkami? Pewnie może, ale pachnąca szarlotka „chodziła” za mną od kilku dni. W tym momencie nia ma dla mnie przyjemniejszego zapachu, tyle miłych wspomnień.

Składniki na ciasto:

– 1/2 kg mąki pszennej,

– 2 łyżki mąki ziemniaczanej,

– 1/2 szkl. cukru pudru,

– 2/3 łyżeczki sody,

– szczypta soli,

– 3/4 szkl. oleju, może być rozpuszczony olej kokosowy,

– 1/2 szkl. zimnej wody,

Nadzienie z jabłek:

– 1,5 kg jabłek

– 2-3 łyżki cukru,

– 1/2 łyżeczki cynamonu, można dodać więcej jeśli ktoś lubi,

– można też dodać trochę wanilii,

– 2 łyżki bułki tartej,

Na budyń:

– 3 szkl. mleka roślinnego, ja użyłam sojowe o smaku waniliowym,

– 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej,

– 2-3 łyżki cukru,

– ziarenka wanilii z jednej laski, można użyć kilka kropli ekstraktu z wanilii.

Wykonanie:

Ciasto: wszystkie suche składniki, przesiałam do miski. Dodałam olej i roztarłam ciasto palcami na kruszonkę. Dolewałam, powoli, wodę i zagniotłam szybko ciasto. Ciasto podzieliłam na 2 części. Jedna część trochę większa, druga mniejsza. Z mniejszej części uformowałam kulę, owinęłam ją folią. Drugą częścią ciasta wylepiłam spód tortownicy, który wcześniej wyłożyłam papierem do pieczenia, nakłułam ciasto widelcem. Tortownicę i zawinięte ciasto wstawiłam do zamrażalnika. Po 15 minutach wyjęłam tortownicę i wstawiłam do nagrzanego piekarnika do 180 stC, na 15 min. Po tym czasie ciasto wyjęłam i ostudziłam. W międzyczasie przygotowałam jabłka i budyń. Moja tortownica ma 24 cm średnicy.

Jabłka obrałam, pokroiłam na ćwiartki i wykroiłam gniazda nasienne. Następnie starłam je na tarce o grubych oczkach. Dodałam cukier i cynamon. Bułki tartej jeszcze nie.

Budyń: mleko wlałam do garnka, dodałam cukier i wanilię. Cały czas mieszając dodałam mąkę ziemniaczaną. Cały czas mieszałam, do momentu aż budyń zgęstniał.

Boki tortownicy posmarowałam olejem. Na upieczony i schłodzony spód wysypałam bułkę tartą. Na nią wyłożyłam, równą warstwą jabłka, następnie budyń. Na wierzch starłam, na dużych oczkach, zamrożone ciasto. Przykryłam je folią aluminiową i wstawiłam do rozgrzanego, do 180 stC piekarnika. Piekłam 30 min, po czym zdjęłam folię i piekłam następne 30 min.

Zostawiłam ciasto do wystudzenia, przynajmniej próbowałam. Najlepiej się to ciasto kroi jak jest całkowicie przestudzone.

Smacznego!!!

Coś na ząb, czyli chipsy z tortilli i pasta z fasoli i ciecierzycy

Jestem wielką fanką wszelkiej maści past i smarowideł do chleba. Dzisiaj przepis na jedną taką pastę. Jest idealna do kanapek i nie tylko. Doskonale się też sprawdzi jako dodatek do tortilli

Pokażę Wam też, co można zrobić z tortilli. Taka szybka przekąska w sam raz na spotkanie z przyjaciółmi lub jako umilacz przy oglądaniu ulubionego filmu.

Pasta:

200 gr ugotowanej białej fasoli,

200 gr ugotowanej ciecierzycy,

pęczek natki pietruszki,

2-3 łyżki płatków drożdżowych,

2-3 łyżki oliwy,

2-3 łyżki tahini,

sól, pieprz, ostra papryka – do smaku

1 ząbek czosnku

Wykonanie:

wszystkie składniki zblendowałam na gładką masę. Jeśli pasta jest zbyt gęsta dodajcie więcej oliwy.

Tortille trochę inaczej:

opakowanie tortilli,

sól, pieprz, granulowany czosnek, ostra papryka,

1-2 łyżeczki płatków drożdżowych (opcjonalnie)

3-4 łyżki oliwy,

kilka gałązek rozmarynu i tymianku

Wykonanie tortille kroimy na trójkąty, ja używam do tego kółka do krojenia pizzy.

Tak przygotowane trójkąty przełożyłam na płaską blachę do pieczenia, skropiłam porządnie oliwą i posypałam dużą ilością przypraw, dokładnie wymieszałam. Wszystkie trójkąty powinny być okryte przyprawami. Na wierzchu poukładałam rozmaryn i tymianek. Włożyłam do piekarnika rozgrzanego do 180 st C na ok 10 min.

Podałam jako przekąskę razem z pastą.

Smacznego

Curry z dyni z grillowanym ananasem

Curry jest idealne na jesień i zimę. Jest gorące i porządnie rozgrzewa. Ponieważ jest sezon na dynię, robię curry z dyni. A połączenie dyni i ananasa jest przepyszne.

2 cebule

ok 1 kg dyni, warzyłam przed obraniem i wypestkowaniem

180 gr tofu naturalnego

ok 100 gr gotowanej ciecierzycy

sok z jednej limonki

pęczek szczypioru,

1 łodyga trawy cytrynowej

garść szpinaku

2 łyżeczki żółtej pasty curry

świeża ostra papryka, imbir,

1 łyżeczka pasta z imbiru i czosnku (można pominąć i dodać więcej imbiru i czosnek)

pieprz, kurkuma

ok 100 ml mleka kokosowego z puszki

3 plastry świeżego ananasa, ok 1 cm grudości

opakowanie wegańskiej śmietany

liście kolendry

Wykonanie:

Na patelnię wrzuciłam przyprawy i pokrojoną cebulę, podsmażyłam. Pokroiłam w kostkę tofu i wrzuciłam do cebuli. Po 3-4 min dodałam ciecierzycę i mleko kokosowe. Dynię pokroiłam w taką samą kostkę jak tofu i wrzuciłam na patelnię. Trawę cytrynową rozgniotłam i dodałam na patelnię. Dodałam sok z limonki, pokrojony szczypior.

Każdy z plastrów ananasa podzieliłam no 8 kawałków. Zgrillowałam go na elektrycznym grillu. Można go też podsmażyć na patelni.

Ananasa wrzuciłam na patelnię. Dodałam śmietanę. Poddusiłam jeszcze 5 min, żeby smak ananasa połączył się z innymi smakami. Posoliłam, wrzuciłam szpinak i kolendrę. Gotowe!!!

Kotlety dyniowe

Miałam jeszcze trochę puree z dyni, które zostało mi po pieczeniu ciasta. Postanowiłam więc zrobić kotlety.

Składniki:

2 szkl puree z dynii

1/2 papryki czerwonej

1 marchew

50 gr wegańskiego sera

2 ząbki czosnku

kawałek imbiru

8 łyżek granulatu sojowego

5 łyżek mąki z ciecieżycy

2 łyżki płatków drożdżowych

sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

Granulat dodałam do puree z dynii, wymieszałam i zostawiłam na 10 min. W tym czasie pokroiłam paprykę, starłam ser, imbir, czosnek i marchewkę. Wszystkie składniki, razem z mąką i przyprawami dodałam do puree i dokładnie wymieszałam. Formowałam kotleciki i smażyłam po 2-3 z każdej ze stron, aż do zesłocenia. Gotowe.

Smacznego!!!

Ciasto z dyni

Kupiłam piękną dynię. Postanowiłam zrobić ciasto i kotlety. Potrzebne do tego jest puree z dyni. Robi się je prosto. Dynię kroimy na 8 części, wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st C i pieczemy ok 50 min. Następnie oddzielamy od skóry i pestek, blendujemy i gotowe. Dzisiaj przepis na ciasto.

Składniki suche:

2 szkl mąki gryczanej jasnej

1,5łyżeczki sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki imbiru

szczypta soli

Składniki mokre

1 szkl puree z dynii

1/3 szkl mleka roślinnego, ja użyłam sojowe,

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

2 łyżki octu jabłkowego

1/3 szkl cukru trzcinowego

1/2 szkl oleju roślinnego, ja użyłam oliwy

50 gr gorzkiej czekolady

Wykonanie:

Suche składniki wymieszałam w dużej misce. Składniki mokre zblendowałam w mikserze. Mokre składniki dodałam do suchych. Dokładnie wymieszałam. Dodałam posiekaną gorzką czekoladę. Wymieszałam i przełożyłam do keksówki wysmarowanej oliwą. Piekłam w 180 st C przez 40-50 min, na termoobiegu.

Ciasto wychodzi puszyste i wilgotne, można zrobić na nie polewę z czekolady. Nie jest zbyt słodkie, spróbujcie je przed upieczeniem. Możecie dodać trochę więcej cukru. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdźcie drewnianym patyczkiem czy już jest upieczone.

Smacznego!!!

Makaron w sosie orzechowym

Czas na makaron. Dzisiaj szybkie i proste danie, makaron w sosie orzechowym. Ja zrobiłam dwie wersję jedną z makaronem do ramenu, a druga była z makaronem ryżowym. Użyłam też bardzo ostrej papryczki habanero.

Składniki:

makaron

cebula

0,5 cm imbiru

1/3 bardzo ostrej papryczki

2 ząbki czosnku

pęczek dymki

2 słodkie, czerwone papryki

3-4 łyżki masła orzechowego

500 ml mlek kokosowego

2-3 łyżki sosu teriyaki

sos sojowy

liście kolendry do smaku

Wykonanie:

Makaron ugotowałam. Drobno pokroiłam cebulę i podsmażyłam ją na oliwie. Dodałam bardzo drobno pokrojone ostrą paprykę, imbir i czosnek. Podsmażyłam. Dodałam sos teriyaki. Czerwoną paprykę pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na patelnie. Co jakiś czas mieszałam, po 5 min wrzuciłam masło orzechowe, wymieszałam, trzymałam na patelni kilka minut, wlałam mleko kokosowe. Po 2-3 minutach dodałam pokrojoną dymkę. Dodałam do smaku sos sojowy, wrzuciłam makaron, dodałam posiekaną kolendrę i posypałam po wierzchu orzeszkami nerkowca.

Placki bananowe 2

Wiem, był tu całkiem niedawno przepis na placki bananowe. Cóż na to poradzę, jak dzisiaj rano wstałam to jeden bardzo dojrzały banan aż się prosił o użycie. Powstały placki na śniadanie. Z dodatkiem jogurtu jagodowego, kiwi, figi i syropu z agawy, były idealne.

Składniki:

1 dojrzały banan,

1,5 szkl mąki gryczanej jasnej,

1 szkl mleka owsianego,

0,3 łyżeczki sody,

kilka kropli ekstraktu z wanilii,

2-3 łyżki syropu z agawy,

szczypta soli

Wykonanie:

Nikomu nie powinno przysporzyć problemu. Wszystko wrzuciłam do blendera i zmiksowałam na gładką masę. Następnie łyżką nakładałam ciasto na rozgrzaną patelnię. Smażyłam do zezłocenia z jednej i drugiej strony.

Podałam z jogurtem sojowym i owocami.

Smacznego!

Sos słodko kwaśny

Zrobiłam sajgonki, a sajgonki najlepsze są z sosem słodko kwaśno ostrym. Oto mój przepis na taki sos.

Składniki:

1-2 papryczki chilli

1/2 marchewki

1/2 puszki ananasa

1 cm imbiru

1-2 łyżki octu ryżowego

2-3 łyżki cukru trzcinowego

woda

1 łyżka mąki z kukurydzy (może być ziemniaczana)

Wykonanie:

Na dno rondla wlałam trochę wody. Do niej wrzuciłam posiekaną drobno papryczkę i imbir, poddusiłam. Dodajcie na początek jedną papryczkę, chyba że lubicie ostre potrawy to dajcie więcej. Marchewkę obrałam, starłam na tarce i dorzuciłam do rondelka. Ananasa drobno pokroiłam i razem z 1/2 syropu z puszki, dodałam do marchewki. Dodałam 1 łyżkę octu. Przykryłam pokrywką i zostawiłam na kilka minut, żeby marchewka zrobiła się miękka. Dolałam szkl wody i łyżkę cukru. Wszystko zblendowałam i zagęściłam mąką, u mnie wystarczyła 1 mała łyżeczka mąki. Do kubka wlewam kilka łyżek zimnej wody, do niej dodaję łyżeczkę mąki. Dokładnie mieszam. Dodaję kilka łyżek, po jednej, gorącego sosu, po każdej dodanej łyżce mieszam. Dopiero tak przygotowaną mąką zagęszczam sosy czy zupy. Na koniec doprawiam.

Smacznego!

Sajgonki z kapustą i grzybami

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię sajgonki. Czasem robię je sama w domu. Nie jest to takie trudne jak się na początku wielu osobom wydaje. Spróbujcie koniecznie! Dzisiaj wersja z kapustą i grzybami, ale farsz możecie zrobić taki jaki lubicie.

Składniki:

papier ryżowy, ja użyłam taki 16 x 16 cm

1/2 dużej cebuli

400 gr pieczarek

250 gr kapusty kiszonej

kawałek czerwonej papryki (dałam bo miałam w lodówce) nie jest konieczny!

2-3 ząbki czosnku

sól, pieprz, ostra paptryka do smaku

Wykonanie:

Cebulę drobno pokroiłam, podsmażyłam. Pieczarki starłam na tarce i dodałam do cebuli. Dodałam wyciśnięte ząbki czosnku i pokrojony kawałek papryki. Podsmażałam do odparowania wody z pieczarek. Kapustę drobno pokroiłam i dodałam na patelnię. Wszystko wymieszałam, doprawiłam solą i pieprzem. Farsz odstawiłam do przestygnięcia.

Czas na zawijanie.

Papier ryżowy po wyjęciu z opakowania jest sztywny i łamliwy. Ciężko by było cokolwiek w niego zawinąć. Trzeba go najpierw delikatnie zwilżyć wodą. Ja robię w to w taki sposób, że na duży, płytki talerz wlewam trochę wody i kładę na to arkusz papieru ryżowego z jednej i drugiej strony. Nie zostawiam arkusza w wodzie!!! Delikatnie przekładam każdy arkusz na deskę do krojenia i nakładam po łyżce farszu. Następnie zawijam coś na kształt krokietów i smażę na głębokim tłuszczu do zrumienienia z jednej i drugiej strony. Gotowe!!!

Smacznego, najlepsze są z sosem słodko kwaśnym.