kotlety

Kotlety dyniowe

Miałam jeszcze trochę puree z dyni, które zostało mi po pieczeniu ciasta. Postanowiłam więc zrobić kotlety.

Składniki:

2 szkl puree z dynii

1/2 papryki czerwonej

1 marchew

50 gr wegańskiego sera

2 ząbki czosnku

kawałek imbiru

8 łyżek granulatu sojowego

5 łyżek mąki z ciecieżycy

2 łyżki płatków drożdżowych

sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

Granulat dodałam do puree z dynii, wymieszałam i zostawiłam na 10 min. W tym czasie pokroiłam paprykę, starłam ser, imbir, czosnek i marchewkę. Wszystkie składniki, razem z mąką i przyprawami dodałam do puree i dokładnie wymieszałam. Formowałam kotleciki i smażyłam po 2-3 z każdej ze stron, aż do zesłocenia. Gotowe.

Smacznego!!!

Boczniaki w panierce

Boczniaki, są to następne grzyby, które bardzo lubię. Najbardziej smażone w panierce. Te dzisiejsze wyszły idealnie.

Składniki:

400 gr boczniaków,

1 czubata szkl mąki z ciecierzycy,

ok 1 szkl wody,

4-5 łyżek sosu sojowego,

sól, pieprz, ostra papryka do smaku,

olej do smarzenia.

Przygotowanie:

Boczniaki umyłam i osuszyłam.

Do miski wsypałam mąkę i wlałam 2/3 szkl wody, dodałam przyprawy i sos sojowy. Wszystko wymieszałam i dolałam resztę wody, znowu wymieszałam. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego.

Boczniaki po kolei zanurzałam w cieście i smażyłam z dwóch stron na złoty kolor. Najlepsze są zaraz to usmażeniu.

U mnie z puree z kalafiora i bobu oraz surówką.

Kotlety z cukinii i marchewki

Dzisiaj prosty i szybki przepis na kotleciki z cukinii. Niedość, że wegańskie to jeszcze bezglutenowe.

Składniki

1,5 średniej wielkości cukinii

2-3 małe marchewki

0,5 cebuli

80 gr tofu naturalnego

1 szklanka płatków owsianych

2-3 ząbki czosnku

Przyprawy: sól, pieprz, kumin, wędzona papryka, garam masala

Cukinię, marchewkę i czosnek ścieram na tarce o małych oczkach. Solę i zostawiam na chwilę, cukinia w tym czasie puści wodę.

W międzyczasie płatki blenduję na mąkę, kroję drobno cebulę, a tofu rozdrabniam widelcem.

Odciskam nadmiar wody, dodaję zblendowane płatki, cebulę i tofu. Mieszam, przyprawiam do smaku. Lubię jak jest dużo przypraw.

Wilgotnymi rękoma formuję kotleciki i smażę je na rozgrzanej patelni po 2-3 min z każdej strony, aż będą złociste.

U mnie z gotowanym ryżem i kiszoną kapustą.

Smacznego!!!

Koniecznie dajcie znać czy Wam smakowały.

Co z tej soi?

Nie będę tu pisać o tym czy soja jest dobra, zdrowa, wartościowa, modyfikowana czy nie. Ja soi używam i bardzo ją lubię. Uważam ją za ziarno wszechstronne, z którego można zrobić wiele pysznych rzeczy.

Ja kupuję soję eko, niemodyfikowaną, mam teraz w domu całkiem spory zapas.

900 gr soi od tego zaczniemy, pokażę Wam ile da się zrobić z niecałego kilograma.

Soję zalewam zimną wodą i zostawiam na noc, na 10-12 godzin. Po tym czasie wylewam całą wodę, a soję płuczę kilkukrotnie. Następnie mielę ją w maszynce do mięsa z dodatkiem szklanki wody na każde 150 gr suchej soi. W dwóch największych garnkach jakie posiadam zagotowuję po 2,5 litra wody. Gdy woda się zagotuje do każdego z nich dodaję po połowie mielonej soi. Mieszam i czekam do zagotowania, trzeba być uważnym bo po zagotowaniu, bardzo szybko unosi się piana, która potrafi bardzo szybko wykipieć i mamy później problem z doczyszczeniem kuchenki. Po zagotowaniu wyłączam grzanie na ok 10 min. Zagotowuję jeszcze raz, cały czas mieszając. Po zagotowaniu wyłączam grzanie, trochę studzę. Całość przelewam, nad garnkiem, przez woreczek do produkcji sera, odciskam. To co zostaje w woreczku to okara, to co mamy w garnku to mleko sojowe. Okarę wykorzystuję do robienia kotletów, racuchów, pasztetów czy jako zagęstnik do sosów.

Mleko przerabiam dalej. Z części robię jogurt, z drugiej części tofu, połowę mleka zostawiam.

Jogut – mleko wlewam do dużego słoika, dodaję łyżkę jogurtu (z wcześniejszej produkcji, lub może to być roślinny kupny jogurt) dodaję trochę cukru. Zakręcam szczelnie i zostawiam w ciepłym miejscu na ok 12 godzin. Potym czasie powinien być gotowy.

Tofu – z połowy pozostałego mleka robię tofu. Mleko ponownie podgrzewam, tuż przed zagotowaniem dodaję łyżeczkę soli kuchennej i 5 łyżeczek nigari, czyli chlorku magnezu z niewielkim dodatkiem siarczanu magnezu. Mieszam i wyłączam grzanie, odstawiam na ok 20 min. W tym czasie mleko nam się rozwarstwi i zetnie. Całość przelewam przez woreczek do produkcji sera. Woreczek z zawartością wkładam do durszlaka i dociskam czymś ciężkim, tak aby z woreczka wycisnąć nadmiar płynu. Po ok 2-3 godzinach mam gotowe tofu.

Na koniec z 900 gr soi mam ok 2.5 l mleka, słoik pysznego jogurtu, ok 800 gr okary i tyle samo tofu. No i jak tu nie kochać soi?

Pulpeciki z kaszy gryczanej

Ten tydzień mija u nas pod znakiem wszelkiej maści kotlecików. Dzisiaj zrobiłam pulpeciki z kaszy gryczanej. Miałam w lodówce pojemnik z ugotowaną wcześniej kaszą i nie chciałam, żeby się zmarnowała.

Składniki:

300 gr ugotowanej kaszy gryczanej,

1 cebula,

500 gr pieczarek,

200 gr wegańskiego sera typu gouda,

5-6 łyżek zblendowanych płatków owspianych,

Przyprawy: pieprz, wędzona papryka, ostra papryka, sól.

Przygotowanie:

Ugotowaną kaszę, pieczarki i ser starłam na drobnej tarce (tak, to nie żart, przetarłam kaszę gryczaną, mam tarkę elektryczną 🤷🏻‍♀️). Cebulę pokroiłam i podsmażyłam na patelni i dodałam do startych składników. Dodałam zmiksowane płatki owsiane i przyprawy (do smaku). Wszystko dokładnie wymieszałam i odstawiłam na kilka minut, żeby płatki wchłonęły wilgoć z pieczarek. Rozgrzałam patelnie z olejem. Nabierałam masę łyżeczką do herbaty, następnie wilgotnymi dłońmi formowałam małe, okrągłe pulpeciki. Smażyłam je po klikanaście sztuk, po 5 min z każdej strony.

Podałam je z makaronem z sosem warzywnym, posypane natką pietruszki. Smacznego!!!

Kotlety z kaszy jaglanej

Wczoraj zrobiłam bardzo smaczne i proste do wykonania kotlety z kaszy jaglanej. Potrzebne są tylko 3 składniki i kilka przypraw. A efekt! Bardzo smakowity 💚

Potrzebne będą:

3 szklanki kaszy jaglanej,

duży słoik suszonych pomidorów z kaparami w oleju, 570 gr,

2 cebule,

przyprawy: pieprz, wędzona papryka, ostra papryka, sól, kurkuma

Przygotowanie:

Cebulę drobno pokroić i podsmażyć, kaszę jaglaną ugotować zgodnie z instrukcją. Ja to robię następująco: zagotowuję 2 razy więcej wody niż mam kaszy, do wrzątku dosypuję kaszę zmniejszam grzanie, wsypuję kaszę, mieszam i gotuję przez ok 20 min co jakiś czas mieszając. Ugotowaną kaszę jaglaną mielę razem z suszonymi pomidorami i kaparami, dodaję też prawie cały olej ze słoika. Do tak przygotowanej masy dodaję przyprawy, do smaku, i podsmażoną cebulę. Dokładnie mieszam i formuję z niej kotlety.

Z tej ilości składników wyszło mi ok 20 kotlecików. Rozgrzewam na patelni olej i smażę po kilka minut z każdej strony, do zrumienienia i gotowe.

Podałam je z pure z ziemniaków z koperkiem i surówką z marchwi i jabłka. Wyszło smakowicie.

Kotleciki z kalafiora i ziemniaków

Obiecuję sobie, że będę pisać reularnie, ale zawsze jest jakieś wytłumaczenie dlaczego tego nie robię. Przepraszam Was za to i zabieram się za pisanie.

Dzisiaj przepis na kotlecki z kalafiora i ziemniaków. Są smaczne i proste do zrobienia.

Składniki:

1 średniej wielkości kalafior,

700 gr ziemniaków,

4-5 łyżek skrobi ziemiaczanej,

4-5 łyżek mąki kukurydzianej,

2-3 łyżki natki pietruszki,

przyprawy: kumin, garam masala, kurkuma, pieprz, ostra papryka, sól, słodka papryka, rozmaryn – ja lubię dużo przypraw, daję ich minimum po 1/2 łyżeczki, soli do smaku.

Ziemniaki obieram i gotuję, kalafiora kroje na mniejsze kawałki i też gotuję. Gdy jedno i drugie jest już miękie, odcedzam i studzę. Następnie mielę na jednolitą masę. Dodaję mąki i przyprawy, dokładnie mieszam. Jeśli jest taka potrzeba dodaję więcej mąki kukurydzianej i doprawiam do smaku. Kotleciki formuję w dłoniach, robię kulki, które lekko rozgniatam, staram się je tak uformować aby wyszły okrągłe. Masa lekko lepi się do rąk, ale mi to nie przeszkadza. Co jakiś czas moczę ręce w zimnej wodzie. Kotleciki smażę po kilka minut z każdej strony (do zrumienienia) na rozgrzanym oleju.

Ja swoje kotleciki podałam z żółtym ryżem i warzywami.

Pulpeciki z ciecierzycy

Dzisiaj kolejny przepis z ciecierzycą, tym razem pulpieciki! Można je podać z makaronem i jakimś sosem, u mnie był pomidorowy, lub podać na kanapce z majonezem i sałatą 😉

Co nam będzie porzebne:

800 gr gotowanej ciecierzycy,

1 szklanka suchej kaszy jaglanej,

1/2 kalafiora,

1 duża cebula,

9 łyżek płatków owsianych,

6 suszonych pomidorów,

przyprawy: sól, pieprz, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, rozmaryn, papryka słodka wędzona, paryka ostra

Kaszę jaglaną dokładnie wypłucz, zalej 2 szklankami wody i ugotuj na sypko.

Kalafior i ciecierzycę zmiel, ja to robię w maszynce do mięsa.

Cebulę drobno pokrój, płatki owsiane zblęduj, pomidory drobno posiekaj.

Teraz wszystkie składniki wymieszaj w jednej misce, dodaj przyprawy do smaku. Odstaw na kilka minut, niech płatki owsiane wchłoną nadmiar wilgoci.

Na patelni rozgrzej olej, wilgotnymu dłońmi formuj pulpeciki, ja lubię takie nie za duże, nie większe od włoskiego orzecha. Idealnie się mieszczą na kanapce.

Teraz je usmaż na złty kolor, z każdej strony po kilka minut.

Z tej ilości produktów wyjdzie duuuuużo pulpecików, część można zamrozić i zjeść gdy w lodówce będzie tylko „przeciąg”

Smacznego!!!

kotlety z kalafiora

Na początek biję się w pierś, miało być pięknie, miało być często, a wyszło jak zawsze. Wpisy są złośliwe i nie chcą sie robić same, nie rozumiem dłaczego?

A teraz do rzeczy, będzie o kotletach, a dokładnie o kotletach z kalafora. Mój mąż od wczoraj mnie prosi żebym wrzuciła ten przepis.

Potrzebny będzie:

kalafior,

mąka pszenna,

płatki drożdżowe,

koperek,

sól czarna, pieprz

Kalafiora lekko rozdrabniamy, gorujemy, następnie studzimy i ścieramy na drobnej tarce. Dodajemy mąkę, no i tu mam problem, bo tu się zaczną pytnia ile tej mąki?! A ja nie potrafię na to odpowiedzić precyzyjnie, mąki trzeba dodać tyle, aby powstała masa kotletowa, nie za rzadka i nie za bardzo zbita. Dodajemy sól czarną (może być i zwykła, ale czarna podbija smak), pieprz, 2-3 łyżki płatków drożdżowych i posiekany koperek.

Wilgotnymi rękoma formujemy, małe kotleciki, które obtaczamy w mące i smażymy, po kilka minut z każdej strony, w głębokim tłuszczu.

Podajemy z ziemniakami i jakąś surówką.

Smacznego!

Kotlety z gotowanych warzyw

Zawsze po ugotowaniu wywaru warzywnego mam mały dylemat co zrobić z gotowanymi warzywami. Wyrzucić przecież szkoda, ale jednak za takimi warzywami nie przepadam. Wymyśliłam więc kotlety!!!

Potrzebne będą: gotowane warzywa z wywaru, 2 marchewki, 2 słoiki gotowanej ciecierzycy, ok 2-3 szkl mąki (ja dałam pszenną), 4 łyżki mielonego siemienia lnianego, sól, pieprz, kurkuma, garam masala, kumin, ostra papryka. Przyda sie też jakaś panierka, zrobiłam ją ze zmielonych pestek słonecznika i dyni, zmielonego siemienia lnianego, dodałam trochę mąki i przypraw.

Wszystkie warzywa starłam na drobnej tarce razem z ciecierzycą, dodałam siemie, mąkę i przyprawy, wymieszałam i odstawiłam na ok 30-4- minut żeby siemię lniane wciągnęło nadmiar wilgoci. Mąki dodamy tylę żeby masa się dobrze kleiła i była wmiarę zwarta.

Wilgotnymi rękoma formujemy kotłeciki, obtaczamy w panierce i smażymy po kilka minut z każdej strony (ok 3-4 min) do zrumienienia.

Ja je dzisiaj podam z puree ziemniacznym i surówką. Smacznego