bezglutenowe

Kopytka z dynią

Jesień jednak przyszła. Czas na pierwszy w tym roku przepis z dynią. Bo jak jesień to i dynie. Będzie przepis na kopytka.

Składniki:

1 kg ugotowanych ziemniaków,

2 szkl pure z pieczonej dyni,

1 szkl mąki ziemniaczanej,

1 szkl mąki gryczanej jasnej,

Kurkuma, sól

Ciepłe ziemniaki i dynię przepuściłam przez praskę do ziemniaków, dodałam pozostałe składniki. Kurkumy dałam ok 1/2 łyżeczki. Ciasto powinno być zwarte i nie lepić się do rąk.

Na blat wysyłałam trochę mąki, ciasto podzieliłam na 8 części, z każdej części formowałam wałek i kroiłam kopytka.

Następnie wrzuciłam je, partiami, do gotującej się, posolonej wody z dodatkiem łyżki oliwy. Gotowałam 3 min od wypłynięcia.

Podsmażyłam je jeszcze na patelni i podałam z cukrem i cynamonem. Pyszne!!!

Zdjęcia zrobiłam w ramach kursu u Kingi Wójcickiej

Placek śliwkowy

Czy tego chcemy czy nie, idzie jesień. A z nią śliwki i cała masa innych pyszności. Od kilku dni miałam wielką ochotę na placek śliwkowy. Wczoraj wieczorem, na moim ulubionym bazarze, kupiłam 2 kg pięknych śliwek i od rana zabrałam się za pieczenie. Oto efekt mojej pracy:

Wegański i bezglutenowy placek śliwkowy na kruchym spodzie

Składniki na ciasto:

150 gr mąki z tapioki,

30 gr skrobi ziemniaczanej,

70 gr mąki gryczanej białej,

30 gr cukru pudru,

100 gr oleju kokosowego, miękkiego,

2-3 łyżki lodowatej wody,

szczypta soli

Składniki na górę:

ok 200-240 gr powideł śliwkowych lub dżemu, który mamy aktualnie w domu,

7-10 śliwek,

cynamon

Wykonanie:

Nastawiłam piekarnik na 200 st. C, wszystkie składniki na ciasto wyrobiłam na gładką kulę. Naczynie o wymiarach 22×33 cm wysmarowałam oliwą i wyłożyłam jego dno ciastem. Piekłam w piekarniku przez 20 min, aż się lekko zezłociło. Następnie wyjęłam je z piekarnika i lekko przestudziłam. Posmarowałam dżemem, posypałam cynamonem i poukładałam śliwki pocięte w paseczki. Ponownie wstawiłam do piekarnika i piekłam 20 min w temp. 180 st. C. Lekko przestudzone ciasto posypałam cukrem pudrem i cynamonem.

Wegański i bezglutenowy placek śliwkowy na kruchym spodzie

Chyba opłacało się wstać rano i piec! Całe mieszkanie pięknie pachnie ciastem i cynamonem. Piękny początek dnia.

Figi lekko wytrawne

Powoli zbliża się koniec naszego pobytu w Grecji. Już tęsknię. Pięknie tu jest, ludzie są mili a jedzenie smaczne.

Dostaliśmy od znajomych dużo fig. Dzisiaj myślałam jak je wykorzystać. Jak je zrobić żeby wykorzystać to co było w domu. Sklepy dzisiaj zamknięte. Powstało takie oto danie:

Składniki:

kilka świeżych dojrzałych fig,

kilka łyżek octu balsamicznego,

łyżka cukru,

trochę orzechów włoskich,

kilka łyżek startej, wegańskiej mozzarelli,

chilli do smaku,

Przygotowanie:

Figi rozkroiłam na ćwiartki i ułożyłam na talerzu. Ocet balsamiczny i cukier podgrzałam na patelni, dodałam orzechy. Podgrzałam do rozpuszczenia cukru, dodałam chilli. Na figi nałożyłam po trochu sera i polałam ciepłym sosem z orzechami. Wyszło pyszne!!!

Ciastka orzechowe

Wakacje i wakacje, jeszcze cały czas w trakcie. Podziwiamy Peloponez, jesteśmy w miejscu gdzie nie ma turystów, i tylko szum wiatru i wody w nocy czasem nie dają nam spać.

Dzisiaj kolejny zaległy przepis tym razem na ciastka orzechowe.

Składniki:

150 gr mąki z kaszy gryczanej jasnej,

120gr płatków owsianych,

100 gr mąki ziemniaczanej,

2 łyżeczki proszku do pieczenia,

100 gr oleju kokosowego,

200 gr jabłka,

200 gr rodzynek,

5 łyżek syropu z agawy,

200 gr różnych orzechów (włoskie, migdały, nerkowce)

100 gr cukru trzcinowego, ciemnego,

100 gr masła orzechowego,

Wykonanie:

Rodzynki zalewam gorącą wodą i zostawiam na 20-30 min, orzechy blenduję, jabłko obieram i blenduję na papkę. Wszystkie składniki przekładam do dużej miski i mieszam, dodaję odciśnięte rodzynki. Mieszam ponownie. Formuję ciasteczka i układam na papierze do pieczenia. Wkładam do piekarnika rozgrzanego do 180 st C na ok 15 min

Przed nami jeszcze kilkanaście dni w tym pięknym miejscu. Takie widoki mam tu na wyciągnięcie ręki:

Miłego dnia dla Was.

Brukselka z sezamem

Nasze greckie wakacje są w toku. To znaczy ja mam wakcje, a mąż pracuje zdalnie.

Postanowiłam i ja trochę popracować i nadrobić zaległości na blogu. Mam nadzieję, że uda mi się wrzucić kilka zaległych przepisów. Nie jest to proste gdy ciągle widać i słychać morze.

Składniki:

450 gr brukselki, może być mrożona,

1,5 dużej cebuli lub 2 mniejsze,

ostra wędzona papryka, kumin, pieprz, sól, kurkuma,

1/2 szkl sezamu

Wykonanie:

Brukselkę wrzucam do gorącej wody, gotuję 2-3 min, mrożoną maksymalnie 5 min. Cebulę kroję w piórka i podsmażam na oleju lub oliwie. Brukselkę odcedzam i każdą przekrajam, wzdłuż, na pół i podsmażam na drugiej patelni. Do cebuli dodaję wszystkie przyprawy i podsmażam. Dodaję podsmażoną brukselkę, mieszam. Smakuję i doprawiam. Gotowe.

Jest to bardzo proste danie i trochę odczarowuje, moim zdaniem, brukselkę, której wiele osób nie lubi.

Na moim instagramie możesz zobaczyć dokładnie krok po kroku jak powstawała ta potrawa. Zapraszam tu

Wybierasz się w tym roku na wakacje? To może przyda Ci się ten link Jest to odnośnik do mojego konta na airbnb, zakładając przez ten link konto dostaniesz 125 zł zniżki na pierwszy wyjadz.

Ja wracam popatrzeć się na morze.

Fasolka szparagowa

Fasolka szparagowa zrobiona trochę inaczej niż z zasmażką. Dla mnie bardzo smaczna. Lekko orzechowa i pikantna.

Składniki:

1 kg fasolki szparagowej,

1,5 cebuli,

200 gr wędzonego tofu,

2 łyżki masła orzechowego,

1 ostra papryczka chili,

6 łyżek sosu sojowego,

2-3 łyżki syropu z agawy,

2 ząbki czosnku,

po 0,5 pęczku pietruszki, kolendry i dymki,

orzechy nerkowca do posypania,

4 łyżki passaty pomidorowej.

pieprz, wędzona papryka, garam masala, sól – do smaku

Wykonanie:

Obcinam końcówki fasolki, pokroiłam ją na mniejsze części i gotowałam we wrzącej osolonej wodzie przez 10 min. Odcedziłam.

Tofu pokroiłam na małe plasterki i włożyłam na kilka minut do sosu sojowego i syropu z agawy. Następnie podsmażyłam na patelni na złoty kolor.

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam na patelni. Dodałam przyprawy, posiekaną papryczkę chili i czosnek. Lekko podsmażyłam, dodałam masło orzechowe i passatę. Do tak przygotowanej cebuli przełożyłam podsmażone tofu i fasolkę. Wymieszałam, dodałam rozdrobnione orzechy i posiekaną zieleninę. Wymieszałam i doprawiła do smaku.

Pieczone warzywa

Dzisiaj szybki obiad. Resztki z wczoraj i pieczone cukinia i bakłażan. Szybko, prosto i smacznie.

Składniki:

1 średnia cukinia,

1/2 bakłażana,

3 łyżki płatków owsianych,

2 czubate łyżki mąki z ciecierzycy,

ząbek czosnku,

kilka łyżek mleka sojowego,

sól i pieprz do smaku,

oliwa.

Wykonanie:

Płatki zblendowałam na sypko, warzywa pokroiłam w słupki wielkości frytek. Płatki wsypałam do miski dodałam resztę składników (bez warzyw) wymieszałam. Warzywa słupek po słupku moczyłam w cieście i układałam na blasze wysmarowanej oliwą. Zostawiałam niewielkie odstępy pomiędzy kawałkami.

Piekłam przez 15 min w piekarniku rozgrzanym do 220 st. C. Kilka razy obracałam w trakcie pieczenia.

Smacznego!!!

Boczniaki w panierce

Boczniaki, są to następne grzyby, które bardzo lubię. Najbardziej smażone w panierce. Te dzisiejsze wyszły idealnie.

Składniki:

400 gr boczniaków,

1 czubata szkl mąki z ciecierzycy,

ok 1 szkl wody,

4-5 łyżek sosu sojowego,

sól, pieprz, ostra papryka do smaku,

olej do smarzenia.

Przygotowanie:

Boczniaki umyłam i osuszyłam.

Do miski wsypałam mąkę i wlałam 2/3 szkl wody, dodałam przyprawy i sos sojowy. Wszystko wymieszałam i dolałam resztę wody, znowu wymieszałam. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstego ciasta naleśnikowego.

Boczniaki po kolei zanurzałam w cieście i smażyłam z dwóch stron na złoty kolor. Najlepsze są zaraz to usmażeniu.

U mnie z puree z kalafiora i bobu oraz surówką.

Tarta czekoladowa

O rany jakie to dobre! Tarta czekoladowa z owocami. Nadzienie jest bardzo kremowe. Trzymajcie ją w lodówce, po pierwsze żeby się na słońcu nie roztopiła, po drugie, i chyba ważniejsze, więcej będzie dla Was.

Składniki

Na spód:

1,5 szkl płatków owsianych,

0,5 szkl blanszowanych migdałów,

1,5-2 łyżki cukru,

2 łyżki kakao, gorzkie,

6 łyżek płynnego oleju kokosowego

Na masę:

1 szkl mleka kokosowego z puszki, mleko wstawiam na noc do lodówki, używam tylko gęstej części mleka,

1/3 szkl oleju kokosowego,

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,

3 łyżki cukru,

300 gr gorzkiej czekolady,

do ozdobienia owoce, listki mięty, rozdrobnione orzechy nerkowca.

Wykonanie:

Płatki owsiane i migdały wrzuciłam do blendera, zmiksowałam na drobne kawałki. Dodałam resztę składników i wymieszałam.

Przełożyłam do formy o średnicy 20 cm, wysmarowanej olejem, dokładnie docisnęłam do spodu i oblepiłam brzegi na wysokość ok 1 cm. Tak przygotowaną tartę wstawiłam do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C i piekłam z termoobiegiem 15 min

Wyciągnęłam z piekarnika i zostawiłam do wystudzenia. Włożyłam na kilkanaście minut do lodówki.

Do rondelka włożyłam wszystkie składniki z wyjątkiem czekolady. Podgrzałam do całkowitego połączenia wszystkich składników.

Czekoladę rozkruszyłam i wsypałam do żaroodpornej miski. Następnie zalałam ją gorącym płynem z rondelka, przemieszałam i zostawiłam na 2-3 minuty.

Po tym czasie dokładnie wymieszałam i przelałam na schłodzony spód tarty. Wstawiłam do lodówki. Masa powinna wystygnąć i stężeć. Ja trzymałam ciasto w lodówce ok 2 godzin.

Wyjęłam i ozdobiłam owocami, użyłam borówek, malin, czerwonych porzeczek i jeżyn, dodałam kilka listków mięty i posypałam orzeszkami.

Gotowe!!!

Kurki z patelni

Lato to idealny czas na kurki. To moje ulubione grzyby. Najlepsze są z patelni z podsmażoną cebulą, jogurtem i koperkiem.

Składniki:

1 duża cebula, ja używam cukrowej,

0,5 kg kurek,

300 ml wegańskiego jogurtu,

0,5 pęczka koperku,

sól i pieprz do smaku.

Wykonanie:

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam, żeby ładnie się zeszkliła. Kurki dokładnie umyłam, żeby nie było w nich piasku, większe z nich pokroiłam. Następnie wrzuciłam na patelnię do cebuli. Lekko posoliłam. Podsmażałam, co jakiś czas mieszając, do całkowitej redukcji wody, którą puściły grzyby. Dodałam jogurt oraz sól i pieprz do smaku. Na samym końcu dorzuciłam posiekany koperek.

Kurki w tej postaci są idealne na śniadanie, obiad czy kolacje. U mnie z chlebem gryczanym, przepis na niego znajdziecie tu