Author Archives for Zojka72

About Zojka72

Uwielbiam gotowanie i podróże. Gotuję często, podróżuję rzadziej. Jestem żoną, mamą i właścicielką 2 kotów.

Żółte ciasto

Jakiś czas temu zrobiłam ciasto, ciasto jak ciasto, Niby nic specjalnego, a jednak. Zrobiłam je bez pieczenia i bez przepisu. Mimo tego wyszło smaczne, Wam również polecam eksperymenty w kuchni. To ciasto jest w stylu zero waste. Miałam w domu trochę czerstwego pieczywa, miałam je przerobić na bułkę tartą, ale zrobiłam z niego spód do ciasta.

Rozkruszyłam pieczywo, dodałam do niego kilkanaście, namoczonych i pozbawionych pestek, daktyli, trochę oleju kokosowegoi syropu z agawy. Wszystko zmiksowałam, dodałam trochę rozkruszonej gorzkiej czekolady, wymieszałam i przełożyłam na blachę do pieczenia biszkoptów. wstawiłam do lodówki aby trochę je schłodzić.

Następna warstwa to tapioka namoczona i zagotowana w mleku owsianym do tego zmiksowane truskawki. Przestudziłam i wylałam na schłodzony spód, znowu wstawiłam do lodówki.

Ostania warstwa to pulpa z mango zagotowana z mlekiem kokosowym i agarem. Po przestudzeniu z wylałam na dwie poprzednie warstwy, znowu do lodówki. Poczekałam aż wszystko stężeje i zajadałam ze smakiem. podzieliłam się nim oczywiście z innymi.

Ot taki mały kuchenny eksperyment.

Chłodnik z ogórków

Upał, upał, upał!!! Dzisiaj obiad bez gotowania, bo ten upał na to nie pozwala. Więc dzisiaj chłodnik, w którym podstawą są ogórki.

2 kg ogórków, 3 awokado, 2 kiszone ogórki, garść mięty, sok z 2 limonek, 2 naturalne jogurty kokosowe, 1/3 papryczki chili, sól, pieprz, oliwa, płatki z migdałów.

Ogórki obieramy, przekrajamy i usuwamy pestki. Ogórki, awokado, chili, miętę i kiszone ogórki blendujemy. Dodajemy sok z limonki, jogurt, sól i pieprz, dokładnie mieszamy. Przekładamy do misek, posypujemy płatkami i polewamy oliwą.

Jak widzicie jest to przepis idealny na upały. Nic nie trzeba gotować, a zrobienie zajmuje dosłownie kilka minut.

Smacznego!

Placki drożdżowe

Chyba coś ze mną nie tak, na zewnątrz upał, a ja usmażyłam prawie 100 (słownie STO) racuchów z sosem.

Racuchy są proste w robieniu, ale smażenie ich w tym upale do przyjemności nie należy 😉

Potrzebne nam będzie: 1 kg mąki, 1/2 kostki drożdży, ok 1 litra mleka roślinnego (ja użyłam migdałowe), 3 łyżki cukru, sól czarna, sól zwykła. Drożdże kruszymy, dodajemy szklankę ciepłego mleka i cukier, mieszamy i zostawiamy na 10 min. Wszystkie składniki mieszamy. Ciasto powinno być dosyć gęste. Smażymy na rozgrzanej patelni.

Sos: 400 gr namoczonych przez noc nerkowców, 180 gr naturalnego tofu, puszka mleka kokosowego – mocno schłodzonego, 500 gr truskawek, ok 300 gr malin. Nerkowce blendujemy, dodajemy mleko kokosowe. Dokładnie blendujemy. Dodajemy tofu i owoce, blendujemy. Gotowe!!!

Leczo z dwóch rodzajów papryki i tofu

Dzisiaj zachciało mi się leczo. W zasadzie to zachciało mi się w sobotę, ale zrobiłam je dopiero dzisiaj. W weekend miałam trochę inne zajęcia niż gotowanie 😉

Potrzebne będą: 3 cebule, 4 marchewki, 4 papryki czerwone (zwykłe), 6-7 papryk czerwonych podłużnych, 5 pomidorów, ok 500ml sosu pomidorowego z bazylią, 500 gr wędzonego tofu, szklanka czerwonego wina, 2-3 ząbki czosnku, świeży liść laurowy, pieprz, garam massala, kumin, wędzona papryka, ostra papryka, sól, sos sojowy.

Cebule podsmażamy w garnku, dodajemy pokrojoną marchew, podsmażamy, dodajemy wino. Dusimy i dodajemy pokrojoną w paski paprykę (jedną i drugą), pokrojone w ósemki pomidory i przyprawy (z wyjątkiem soli i sosu sojowego). Przykrywamy pokrywką i dusimy, gdy pomidory sie rozpadną dolewamy sos pomidowy. Doprawiamy.

W międzyczasie tofu kroimy w słupki i podsmażamy na patelni z dodatkiem sosu sojowego. Przekładamy do garnka z leczo.

Jako dodatek przygotowałam kaszę jęczmienną, według instrukcji na opakowaniu. Gotowe!

Frytki z obierek

Co robicie z obierkami po ziemniakach? Najprawdopodobniej lądują w koszu na śmieci. A szkoda!!! Można z nich zrobić pyszne frytki 💚

Pierwszy zrobił je u nas w domu nasz syn. Bardzo nam posmakowały.

Są bardzo proste w wykonaniu i tak trochę przy okazji. Bo, prawie w każdym domu w Polsce zjadamy wiele kilogramów ziemniaków. A obierki lądują na śmietniku.

Następnym razem zróbcie z nich frytki. Ja je robię następująco: ziemniaki bardzo dokładnie myjemy, obieramy. Ziemniaki zjadamy na obiad, a na kolację robimy frytki z obierek. W garnku rozgrzewamy olej. Musi być bardzo dobrze rozgrzany. Wrzucamy pierwszą partię obierek na ok 3,5 minuty. Wyciągamy i przekładamy na papier aby usunąć nadmiar tłuszczu. Powtarzamy, aż skończenia obierek. Następnie jeszcze raz, partiami, wrzucamy obierki na gorący olej. Tym razem smażymy ok 5 min, wyciągamy i odsączmy z tłuszczu.

Cały sekret dobrych frytek tkwi właśnie w tym podwójnym smażeniu.

Zjadamy z keczupem lub wegańskim majonezem. Smacznego!!!

Kotlety z gotowanych warzyw

Zawsze po ugotowaniu wywaru warzywnego mam mały dylemat co zrobić z gotowanymi warzywami. Wyrzucić przecież szkoda, ale jednak za takimi warzywami nie przepadam. Wymyśliłam więc kotlety!!!

Potrzebne będą: gotowane warzywa z wywaru, 2 marchewki, 2 słoiki gotowanej ciecierzycy, ok 2-3 szkl mąki (ja dałam pszenną), 4 łyżki mielonego siemienia lnianego, sól, pieprz, kurkuma, garam masala, kumin, ostra papryka. Przyda sie też jakaś panierka, zrobiłam ją ze zmielonych pestek słonecznika i dyni, zmielonego siemienia lnianego, dodałam trochę mąki i przypraw.

Wszystkie warzywa starłam na drobnej tarce razem z ciecierzycą, dodałam siemie, mąkę i przyprawy, wymieszałam i odstawiłam na ok 30-4- minut żeby siemię lniane wciągnęło nadmiar wilgoci. Mąki dodamy tylę żeby masa się dobrze kleiła i była wmiarę zwarta.

Wilgotnymi rękoma formujemy kotłeciki, obtaczamy w panierce i smażymy po kilka minut z każdej strony (ok 3-4 min) do zrumienienia.

Ja je dzisiaj podam z puree ziemniacznym i surówką. Smacznego

Chłodnik z botwinki i rzodkiewki

Moja kolejna propozycja na letnie upały. Za oknem prawie 30 st C, więck przyda się coś klasycznego na ochłodę. Ideałny będzie chłodnik z botwinki i rzodkiewki.

Wieczorem ugotowałam wywar z warzyw, jakieś 3 litry. Zrobię dużo chłodnika. Bulion wstawiam do lodówki żeby się schłodzil. Potrzebne będą jeszcze: 2 cebule, 3 pęczki botwinki z buraczkami, 3 pęczki rzodkiewek, 3 pęczki koperku, 2 puszki mleka kokosowego, 1 opakowanie tofu naturalnego, 2-3 łyżki octu jabłkowego, sól i pieprz do smaku, trochę pieczonych ziemniaków.

Cebulę kroimy i podsmażamy, dodajemy do niej dokładnie umyte i pokrojone buraczki, przykrywamy przykrywką i dusimy ok 5 minut. Dodajemy pokrojoną botwinkę, przykrywamy i dusimy kolejne 5 min. Buraczki i botwinka powinny być bardzo dokładnie umyte, aby nie została na nich ziemia. Następnie dolewamy 1/2 bulionu i gotujemy przez kilka minut, pilnujemy aby nie doprowadzić do wrzenia. Odstawiamy w chłodne miejsce do przestudzenia.

W tym czasie przygotowujemy resztę składników, myjemy i kroimy rzodkiewkę i koperek, pieczemy ziemniaki (mogą też być gotowane) blendujemy mleko kokosowe z tofu.

Jak bulion przestygnie dodajemy do niego ocet, reśztę bulionu z lodówki, pokrojony koperek i rzodkiewkę, wlewamy mleko kokosowe, dodajemy ziemniaki, doprawiamy solą i pieprzem.