Daily Archives: 2 października 2020

Sos słodko kwaśny

Zrobiłam sajgonki, a sajgonki najlepsze są z sosem słodko kwaśno ostrym. Oto mój przepis na taki sos.

Składniki:

1-2 papryczki chilli

1/2 marchewki

1/2 puszki ananasa

1 cm imbiru

1-2 łyżki octu ryżowego

2-3 łyżki cukru trzcinowego

woda

1 łyżka mąki z kukurydzy (może być ziemniaczana)

Wykonanie:

Na dno rondla wlałam trochę wody. Do niej wrzuciłam posiekaną drobno papryczkę i imbir, poddusiłam. Dodajcie na początek jedną papryczkę, chyba że lubicie ostre potrawy to dajcie więcej. Marchewkę obrałam, starłam na tarce i dorzuciłam do rondelka. Ananasa drobno pokroiłam i razem z 1/2 syropu z puszki, dodałam do marchewki. Dodałam 1 łyżkę octu. Przykryłam pokrywką i zostawiłam na kilka minut, żeby marchewka zrobiła się miękka. Dolałam szkl wody i łyżkę cukru. Wszystko zblendowałam i zagęściłam mąką, u mnie wystarczyła 1 mała łyżeczka mąki. Do kubka wlewam kilka łyżek zimnej wody, do niej dodaję łyżeczkę mąki. Dokładnie mieszam. Dodaję kilka łyżek, po jednej, gorącego sosu, po każdej dodanej łyżce mieszam. Dopiero tak przygotowaną mąką zagęszczam sosy czy zupy. Na koniec doprawiam.

Smacznego!

Sajgonki z kapustą i grzybami

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię sajgonki. Czasem robię je sama w domu. Nie jest to takie trudne jak się na początku wielu osobom wydaje. Spróbujcie koniecznie! Dzisiaj wersja z kapustą i grzybami, ale farsz możecie zrobić taki jaki lubicie.

Składniki:

papier ryżowy, ja użyłam taki 16 x 16 cm

1/2 dużej cebuli

400 gr pieczarek

250 gr kapusty kiszonej

kawałek czerwonej papryki (dałam bo miałam w lodówce) nie jest konieczny!

2-3 ząbki czosnku

sól, pieprz, ostra paptryka do smaku

Wykonanie:

Cebulę drobno pokroiłam, podsmażyłam. Pieczarki starłam na tarce i dodałam do cebuli. Dodałam wyciśnięte ząbki czosnku i pokrojony kawałek papryki. Podsmażałam do odparowania wody z pieczarek. Kapustę drobno pokroiłam i dodałam na patelnię. Wszystko wymieszałam, doprawiłam solą i pieprzem. Farsz odstawiłam do przestygnięcia.

Czas na zawijanie.

Papier ryżowy po wyjęciu z opakowania jest sztywny i łamliwy. Ciężko by było cokolwiek w niego zawinąć. Trzeba go najpierw delikatnie zwilżyć wodą. Ja robię w to w taki sposób, że na duży, płytki talerz wlewam trochę wody i kładę na to arkusz papieru ryżowego z jednej i drugiej strony. Nie zostawiam arkusza w wodzie!!! Delikatnie przekładam każdy arkusz na deskę do krojenia i nakładam po łyżce farszu. Następnie zawijam coś na kształt krokietów i smażę na głębokim tłuszczu do zrumienienia z jednej i drugiej strony. Gotowe!!!

Smacznego, najlepsze są z sosem słodko kwaśnym.