Monthly Archives: Sierpień 2020

Figi lekko wytrawne

Powoli zbliża się koniec naszego pobytu w Grecji. Już tęsknię. Pięknie tu jest, ludzie są mili a jedzenie smaczne.

Dostaliśmy od znajomych dużo fig. Dzisiaj myślałam jak je wykorzystać. Jak je zrobić żeby wykorzystać to co było w domu. Sklepy dzisiaj zamknięte. Powstało takie oto danie:

Składniki:

kilka świeżych dojrzałych fig,

kilka łyżek octu balsamicznego,

łyżka cukru,

trochę orzechów włoskich,

kilka łyżek startej, wegańskiej mozzarelli,

chilli do smaku,

Przygotowanie:

Figi rozkroiłam na ćwiartki i ułożyłam na talerzu. Ocet balsamiczny i cukier podgrzałam na patelni, dodałam orzechy. Podgrzałam do rozpuszczenia cukru, dodałam chilli. Na figi nałożyłam po trochu sera i polałam ciepłym sosem z orzechami. Wyszło pyszne!!!

Sałatka z quinoa (komosa ryżowa)

Wiecie co, ja w tej Grecji mogę zostać na dłużej. Słońce, woda i bardzo mili ludzie. Kilka dni temu byliśmy w pobliskim miasteczku w tawernie gdzie podawano wegańską sałatkę z quinoa. Była bardzo smaczna. Powiedziałam to przemiłej Pani, która nas obsługiwała. Dostałam od niej przepis, oto on:

Składniki:

2 szkl quinoa (komosy ryżowej)

2,5 szkl wody,

2 duże buraki,

2 marchewki,

5 małych dymek ze szczypiorem,

1 średnia cebula,

100 mn sosu sojowego,

natka pietruszki do posypania,

szczypta soli

Wykonanie:

Komosę ugotowałam w następujący sposób, najpier przez 5 min podprażyłam ją na dużej patelni. Następnie dolałam wodę, doprowadziłam do wrzenia. Zmniejszyłam gaz do minimum, przykryłam przykrywką i zostawiłam tak na 15 min. Wymieszałam i lekko przestudziłam.

Gdy komosa się gotowała starłam na tarce o grubych oczkach marchew i buraki, wcześniej je oczywiście umyłam i obrałam. Cebulę drobno pokroiłam, to samo zrobiłam z dymką i szczypiorkiem. Warzywa wymieszałam w dużej misce, dodałam sos sojowy. Dodałam komosę, jeszcze raz wszystkowymieszałam i zostawiłam na jakiś czas, żeby się smaki połączyły. Na sam koniec posypałam wszystko natką pietruszki i dodałam szczyptę soli. Myślę, że można też dodać trochę soku z cytryny! Gotowe!

Smacznego

Ciastka orzechowe

Wakacje i wakacje, jeszcze cały czas w trakcie. Podziwiamy Peloponez, jesteśmy w miejscu gdzie nie ma turystów, i tylko szum wiatru i wody w nocy czasem nie dają nam spać.

Dzisiaj kolejny zaległy przepis tym razem na ciastka orzechowe.

Składniki:

150 gr mąki z kaszy gryczanej jasnej,

120gr płatków owsianych,

100 gr mąki ziemniaczanej,

2 łyżeczki proszku do pieczenia,

100 gr oleju kokosowego,

200 gr jabłka,

200 gr rodzynek,

5 łyżek syropu z agawy,

200 gr różnych orzechów (włoskie, migdały, nerkowce)

100 gr cukru trzcinowego, ciemnego,

100 gr masła orzechowego,

Wykonanie:

Rodzynki zalewam gorącą wodą i zostawiam na 20-30 min, orzechy blenduję, jabłko obieram i blenduję na papkę. Wszystkie składniki przekładam do dużej miski i mieszam, dodaję odciśnięte rodzynki. Mieszam ponownie. Formuję ciasteczka i układam na papierze do pieczenia. Wkładam do piekarnika rozgrzanego do 180 st C na ok 15 min

Przed nami jeszcze kilkanaście dni w tym pięknym miejscu. Takie widoki mam tu na wyciągnięcie ręki:

Miłego dnia dla Was.

Brukselka z sezamem

Nasze greckie wakacje są w toku. To znaczy ja mam wakcje, a mąż pracuje zdalnie.

Postanowiłam i ja trochę popracować i nadrobić zaległości na blogu. Mam nadzieję, że uda mi się wrzucić kilka zaległych przepisów. Nie jest to proste gdy ciągle widać i słychać morze.

Składniki:

450 gr brukselki, może być mrożona,

1,5 dużej cebuli lub 2 mniejsze,

ostra wędzona papryka, kumin, pieprz, sól, kurkuma,

1/2 szkl sezamu

Wykonanie:

Brukselkę wrzucam do gorącej wody, gotuję 2-3 min, mrożoną maksymalnie 5 min. Cebulę kroję w piórka i podsmażam na oleju lub oliwie. Brukselkę odcedzam i każdą przekrajam, wzdłuż, na pół i podsmażam na drugiej patelni. Do cebuli dodaję wszystkie przyprawy i podsmażam. Dodaję podsmażoną brukselkę, mieszam. Smakuję i doprawiam. Gotowe.

Jest to bardzo proste danie i trochę odczarowuje, moim zdaniem, brukselkę, której wiele osób nie lubi.

Na moim instagramie możesz zobaczyć dokładnie krok po kroku jak powstawała ta potrawa. Zapraszam tu

Wybierasz się w tym roku na wakacje? To może przyda Ci się ten link Jest to odnośnik do mojego konta na airbnb, zakładając przez ten link konto dostaniesz 125 zł zniżki na pierwszy wyjadz.

Ja wracam popatrzeć się na morze.

Tofucznica

Dzisiaj będzie śniadaniowo. Jedno z moich ulubionych śniadań to tofucznica. A jak do tego są jeszcze własnoręcznie uprawiane pomidory i szczypiorek, to już jest pełnia szczęścia. Jest to prosty zamiennik jajecznicy i zastanawiałam się czy powinnam tu umieszczać przepis na coś takiego. Doszłam do wniasku, że najprostsze dania są czasem najtrudniejsze.

Tofucznica

Oto moja wersja tofucznicy:

Składniki:

1 duża cebula,

220 gr tofu naturalnego,

szczypiorek

sól czarna, kurkuma, pieprz

2-3 łyżki mleka owsianego.

Przygotowanie:

Cebulę pokroiłam w piórka i podsmażyłam na rozgrzanej patelni. W między czasie tofu przełożyłam do miski, dodałam mleko owsiane i przyprawy. Wszystko ugniotłam widelcem na malutkie kawałki. Kurkumy dodałam tyle, żeby masa miała piękny żółty kolor, trochę jak jajecznica. Sól czarna jest w tym przepisie niezbędna, pachnie siarkowodorem, przez co nadaje tofucznicy delikatny posmak jajek.

Masę dodałam do podsmażonej cebuli, potrzymałam jeszcze przez chwilę na patelni, żeby wszystko się podgrzało i tyle. Jeśli będzie dla Ciebie za mało słone dodaj zwykłej soli. Smacznego!!!

Koniecznie daj znać czy Ci smakowało!