Monthly Archives: Luty 2020

Moje placki roti

Uwielbiam kuchnię azjatycką, indyjską czy tą ze Sri Lanki. Lubię ja bardzo, ale przerabiam ją i dostosowuję do swoich potrzeb i smaku. Dzisiaj mam dla Was placki roti. Normalnie są to płaskie placki bez nadzienia, ale dzisiaj zrobię z nadzieniem z ziemniaków. Możecie zrobić dowolne, takie, które lubicie.

Składniki na placki:

0,5 kg mąki pszennej

1 szkl mleka kokosowego (używam takiego z kartonu)

2-3 łyżki zimnej wody

1/4 łyżeczki soli

Wykonanie:

Wszystkie składniki mieszamy w dużej misce, najpierw mąka i sól, następnie dodajemy partiami mleko kokosowe. Zagniatamy i wyrabiamy gładkie elastyczne ciasto. Jeśli jest taka potrzeba dodajemy wody i dalej wyrabiamy.

Ciasto powinno być dobrze wyrobione i nie może kleić się do rąk.

Wyrobione ciasto przykrywamy wilgotną ściereczką i zostawiamy na 30 min.

Odrywamy po kawałku ciasta (wielkości dużego orzecha włoskiego) i rozciągamy w rękach i formujemy płaskie placki. Jeśli placki mają być z nadzieniem to na środek kładziemy po łyżeczce nadzienia i formujemy płaskie placki. Następnie smażymy je na rozgrzanej patelni, bez tłuszczu, po kilka minut z każdej strony.

Podajemy z ulubionym curry. Gotowe, smacznego!

Wegańskie mini pączki

Tłusty czwartek już za kilka dni, postanowiłam wymyślić przepis na mini pączki. Przetestowałam go na moich dzieciach i przyjaciołach. Jednogłośnie stwierdzili, że są pyszne. Przedstawiam Wam mój przepis:

Składniki:

500 gr mąki pszennej pełnoziarnistej,

1/3 szkl cukru,

1/2 łyżeczki soli,

14 gr suchych drożdży,

1 szkl mleka sojowego,

2 łyżki wódki,

opakowanie serka o smaku mango 140 gr,

30 gr oleju kokosowego, roztopionego i przestudzonego.

Olej do smażenia.

Posypka:

cynamon, cukier, orzeszki ziemne.

Wszystkie suche składniki wrzucamy do dzieży miksera, mieszamy. Następnie dodajemy mleko sojowe, wódkę i serek. Wyrabiamy przez kilka minut w mikserze z użyciem haka do mieszania chleba. Następnie dodajemy olej kokosowy i wyrabiamy przez kolejne 5-6 min. Tak wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 1,5 godz.

Po upływie tego czasu ciasto przekładamy na blat oprószony mąką i rozciągamy tak aby nie było grubsze niż 1 cm.

Z tak przygotowanego ciasta wykrawamy kółka o średnicy ok 3 cm (ja to robiłam kieliszkiem do wódki). Wyszło mi ponad 50 pączusiów. Przykrywamy je ściereczką i zostawiamy na ok 30 min.

W patelni o wysokim brzegu rozgrzewamy olej i, partiami, smażymy pączki do zezłocenia, ok 3 min.

Pączusie wyciągamy łyżką cedzakową i układamy na papierowych ręcznikach, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Po kilka łyżek cukru i cynamonu oraz garść orzechów wrzucamy do blendera i blendujemy.

Każdy pączek obtaczamy w posypce i gotowe.

Róże karnawałowe

Jest taki czas w roku kiedy pojawiają się faworki! Muszą być kruche i z dużą ilością cukru pudru. Ja przynajmniej takie lubię. Dzisiaj przepis na wegańskie faworki, ja zrobiłam je w kształcie róż.

Faworki są bardzo proste, ale jednocześnie pracochłonne, w wykonaniu, ale warto się nad nimi pochylić.

Trzeba też pamiętać o tym, że ciasto musi być rozwałkowane jak najcieniej (nikt z nas nie lubi grubych faworków!) i zawsze musi być dodatek alkoholu w cieście. Inaczej w czasie smażenia tłuszcz dostanie się do ciasta i będą tłuste!

Składniki:

2 szkl mąki pszennej,

5 łyżek oleju rzepakowego,

2/3 szkl mleka roślinnego (ja użyłam sojowego niesłodzonego),

50 ml wódki,

cukier puder do posypania, ja zrobiłam sama z cukru trzcinowego,

kilka łyżek dżemu wiśniowego, malinowego lub truskawkowego w przypadku robienia róż karnawałowych.

olej do smażenia

Wykonanie:

Do dużej miski wsypujemy mąkę, dodajemy 5 łyżek oleju. Dokładnie rozcieramy mąkę z olejem między palcami. Dodajemy alkohol i ponownie wszystko rozcieramy. Wygląda to tak jak byśmy chcieli wetrzeć olej i alkohol w mąkę. Teraz dodajemy mleko sojowe, ciasto zagniatamy przez kilka minut. Powinno być sprężyste i nie lepić się do palców. Tak przygotowane ciasto wkładamy do woreczka strunowego, szczelnie zamykamy i zostawiamy na 30 min.

Po tym czasie wyciągamy ciasto, przekładamy na stół, lub stolnicę, obsypany delikatnie mąką i rozwałkowujemy najcieniej jak się da. Jeśli robimy zwykłe faworki to wykrajamy prostokąty. Następnie rozcinamy je wzdłuż dłuższego boku po środku i przekładamy krótszy bok przez to rozcięcie. Formujemy faworki.

Jeśli chcemy zrobić róże karnawałowe to wycinamy kółka w 3 różnych rozmiarach, z każdego rozmiaru tyle samo. Każde kółko delikatnie nacinamy z czterech stron. Układamy 3 kółka w różnych rozmiarach jedno na drugim (od największego do najmniejszego) i dociskamy po środku.

W płytkim, szerokim naczyniu rozgrzewamy tłuszcz i smażymy w nim nasze faworki lub róże z każdej strony, aż się lekko zrumienią. Przekładamy na papierowe ręczniki do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Na środek każdej róży nakładamy troszeczkę dżemu. I faworki i róże obficie posypujemy cukrem pudrem. Gotowe!!!